Nowy Tomyśl. Porzuciła w lesie ciało swojego pracownika z Ukrainy i zabroniła wzywać pomocy. Jest wyrok

Rok i 10 miesięcy więzienia - taki wyrok usłyszała Grażyna F., szefowa zakładu stolarskiego pod Nowym Tomyślem (województwo wielkopolskie), która w czerwcu 2019 roku porzuciła w lesie ciało swojego pracownika. Gdy 36-letni mężczyzna zemdlał podczas wykonywanej pracy, kobieta zakazała udzielania mu pomocy i wzywania pogotowia.

Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu wydał wyrok w sprawie śmierci 36-letniego Vasyla C., którego ciało znaleziono w lesie latem 2019 roku - podaje TVN 24. Pochodzący z Ukrainy mężczyzna był pracownikiem zakładu stolarskiego, którym kierowała Grażyna F. Z ustaleń śledczych wynikało, że gdy mężczyzna zasłabł podczas wykonywanej pracy, zakazała pracownikom wzywania pogotowia. Gdy jeden z pracowników zaczął reanimować 36-latka, było już za późno - mężczyzna nie żył. Kobieta zamknęła zakład i zostawiła w nim ciało Vasyla C., a następnie wyjechała do Poznania, by wynająć samochód. Porzuciła ciało mężczyzny 125 kilometrów dalej - w lesie na terenie powiatu wągrowieckiego. Odnaleźli je leśnicy. 

Nowy Tomyśl. Zapadł wyrok ws. śmierci pracownika z Ukrainy. Szefowa porzuciła jego ciało w lesie

Grażynę F. oskarżono o nieudzielenie pomocy i nieumyślne spowodowanie śmierci Vasyla C. W toku śledztwa tłumaczono, że kobieta zatrudniała pracowników nielegalnie - najprawdopodobniej dlatego nie chciała wezwać do mężczyzny pomocy. Jak podaje TVN 24, F. została skazana na karę roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Nałożono na nią także 8-letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z zatrudnieniem pracowników, a także 8-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z zatrudnieniem pracowników. 

Przed sądem wraz z Grażyną F. stanął także jeden z jej pracowników, Serhii H. To on pod groźbą utraty pensji pomógł kobiecie w załadowaniu do pojazdu zwłok Vasyla C. Jak opisuje TVN 24, w toku śledztwa wyjaśniał, że bał się zgłosić sprawę na policję - dodatkowo nie znał języka i nie był zatrudniony na umowę o pracę. Nie brał udziału w porzucaniu zwłok. Zarzucono mu utrudnianie śledztwa i wymierzono karę grzywny w wysokości ośmiu tysięcy złotych.

Vasyl C. osierocił trójkę małych dzieci. Bez pomocy zostali także jego starsi rodzice, którymi się opiekował. Wyrok nie jest prawomocny.

Zobacz wideo Poszukiwania 3,5-letniego Kacperka. Policja przeszukała już 500 ha terenu