Miejsce Odrzańskie. Od 10 lat rodziły się tu same dziewczynki. Wreszcie doczekano się chłopca

W ubiegłym roku mała miejscowość na Opolszczyźnie, Miejsce Odrzańskie, stała się sławna na całym świecie. Powodem było to, że od niemal 10 lat mieszkanki tej wsi rodziły jedynie dziewczynki. W maju 2020 roku seria ta została przerwana.
Zobacz wideo W tej śląskiej miejscowości od lat nie urodził się chłopiec

Przez niemal dziesięć lat w Miejscu Odrzańskim w województwie opolskim rodziły się same dziewczynki. Latem 2019 roku miejscowość stała się na tyle sławna, że zaczęli przyjeżdżać do niej dziennikarze z całej Polski. O wyjątkowej wsi pisano nie tylko w Europie, lecz także w Indiach czy Japonii.

Miejsce Odrzańskie. Po 13 dziewczynkach z rzędu na świat przyszedł pierwszy chłopiec

Jak podaje tvn24.pl 2 maja 2020 roku w Miejscu Odrzańskim, po raz pierwszy od niemal dekady, na świat przyszedł chłopiec. Bartek urodził się zdrowy i otrzymał 10 punktów w skali Apgar. Zgodnie z deklaracjami władz gminy, rodzice chłopca mogą liczyć na nagrodę.

- Mieliśmy plan przywitać ich z pompą po powrocie ze szpitala, ale rodzice na razie nie szukają rozgłosu. Proszą o spokój. Jeżeli minie jakiś czas i rodzice zmienią zdanie, to my tę niespodziankę na pewno w jakiś sposób przekażemy - powiedział wójt gminy Cisek, Rajmund Frischko. - Patrzę na to, co się stało, jak na punkt zwrotny. Cały czas obecnie zalewają nas złe wiadomości, koronawirus, epidemia. A u nas urodził się chłopiec. Myślę, że od tej pory będzie tylko lepiej - dodał polityk.

Miesiąc przed Bartkiem na świat przyszła kolejna, trzynasta z rzędu dziewczynka. - Trzecia córka pewnego małżeństwa. Ale ojciec powiedział, że będzie próbował dalej - powiedział dziennikarzom prezes OSP w Miejscu Odrzańskim Tomasz Golasz, który sam jest ojcem dwóch dziewczynek. - Będziemy na pewno z niecierpliwością obserwować, czy będą się rodziły dziewczynki, czy jednak chłopcy. Zobaczymy. Ja myślę, że jeżeli dzieci będą zdrowe, silne, to się będziemy cieszyć, niezależnie od tego, czy to będzie chłopczyk, czy dziewczynka - mówił dalej w Radiu Opole wójt gminy.

- W naturalnym procesie powinna być zachowana proporcja, że na 500 dziewczynek rodzi się przeciętnie 507 chłopców. Tutaj mamy odwrotny trend. Trudno powiedzieć, co może być przyczyną takiego stanu rzeczy. Warto by było przyjrzeć się historii tych rodzin, w których rodziły się dziewczynki: czy małżeństwa były zawierane pośród tamtejszej ludności, czy są też osoby przyjezdne, które wymieszały populację. Należałoby sprawdzić również warunki środowiskowe - mówiła w sierpniu ubiegłego toku kierownik Zakładu Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie profesor Irena E. Kotowska.