Mazury. Wypadek policjantów, którzy spędzali urlop nad jeziorem. Nie żyje jeden z trzech poszukiwanych

W poniedziałek do jeziora Ublik Wielki koło Giżycka na Mazurach wpadło trzech mężczyzn - pływali na łódce. Z wody udało uratować się dwóch poszkodowanych. Dzień później nurkowie wyłowili ciało trzeciego zaginionego.

Jak podaje "Gazeta Współczesna", dwóch poszkodowanych udało się wyciągnąć z wody tuż po zdarzeniu. Trzeci poszkodowany był poszukiwany przez nurków. Niestety akcja ratunkowa musiała zostać przerwana, gdy zrobiło się ciemno. Następnego dnia wznowiono akcję poszukiwawczą, w której wykorzystano sonary oraz drona. We wtorek nurkowie zlokalizowali i wydobyli ciało ostatniego zaginionego. Znajdowało się na głębokości około sześciu metrów oraz w odległości 20 metrów od brzegu.

Mazury. Wypadek policjantów, którzy spędzali urlop nad jeziorem

Dwie uratowane osoby to mężczyźni w wieku 46 i 35 lat. W wypadku zginął ich kolega, 32-letni mężczyzna. Jak przekazali dziennikarze portalu WP.pl, wszyscy byli policjantami z Warszawy, którzy na Mazurach spędzali urlop.

Funkcjonariusze, pływając łódką po jeziorze, złamali aktualne obostrzenia wprowadzone przez rząd. Dodatkowo badanie alkomatem wykazało, że mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia zostaną zbadane przez śledczych pracujących pod nadzorem prokuratora.

Zobacz wideo Piłeś? Nie wchodź do wody. To najgłupszy pomysł