Nowogrodziec. Kolejny dzień poszukiwań zaginionego 3,5-letniego Kacperka. Sprawdzono już 500 ha terenu

Już od ośmiu dni policjanci prowadzą poszukiwania zaginionego Kacperka z Nowogrodźca. Następne działania poszukiwawcze skupią się na przeczesywaniu terenu na lądzie.
Zobacz wideo Czy wiesz, co zrobić, gdy zaginie ktoś bliski?

W poniedziałek 4 maja służby kontynuują poszukiwania 3,5-letniego chłopca, który zaginął w okolicy ogródków działkowych. Według śledczych najbardziej prawdopodobny wariant zakłada, że chłopiec wpadł do pobliskiej rzeki Kwisy. Akcja nadal prowadzona będzie na rzecze, jednak większość sił skierowanych zostanie do prowadzenia działań na lądzie.

Ósmy dzień poszukiwań 3,5-letniego Kacperka

- Poszukiwania Kacperka są prowadzone wielotorowo. Dziś swoje działania koncentrujemy na przeczesywaniu terenów lądowych. Sprawdzane będą wszelkie zarośla, zakrzaczenia, tereny otwarte i leśne. Sprawdzamy też inne wątki, ale to są czynności o charakterze niejawnym - powiedział w rozmowie z Onetem p.o. rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Kamil Rynkiewicz.

W poszukiwania 3,5-letniego chłopca z Nowogrodźca włączył się Rutkowski. Matka dziecka podejrzewa porwanie>>>

Przez ostatni tydzień płetwonurkowie szukali 3,5-letniego dziecka, które mogło wpaść do Kwisy. W ciągu ośmiu dni przeszukano ponad 20 kilometrów koryta rzeki. Akcja jest utrudniona, bo Kwisa w okolicach Nowogrodźca ma wiele odnóg i jest podzielona przez kilka elektrowni wodnych. Oprócz niej funkcjonariusze przeszukali także ogródki działkowe i tereny kolejowe. Na 500 hektarach terenu służbom jak dotąd nie udało się odnaleźć śladu po zaginionym.

Śledztwo w sprawie zaginięcia chłopca prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu. Zarzut usłyszał ojciec 3,5-letniego Kacperka, który w czasie zaginięcia opiekował się synem. Mężczyzna był wtedy pod wpływem alkoholu. 34-letni ojciec był też poszukiwany do odbycia kary za przestępstwo przeciwko mieniu. Rafał B. usłyszał już zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.