Katowice pozywają TVP. Telewizja nie przeprosiła za "miasto deweloperów" i "dobijanie przedsiębiorców"

Władze Katowic pozywają Telewizję Polską w związku z programem Anity Gargas. Miasto zdecydowało się na ten krok, ponieważ TVP dotychczas nie przeprosiła za wyemitowany materiał.

Jak podaje "Wyborcza" Telewizja Polska nie zareagowała na żądanie przeprosin ze strony władz Katowic. Miasto domagało się tego po publikacji programu Anity Gargas, w którym zasugerowano, że w stolicy Śląska interesy władz biorą górę nad dobrem mieszkańców.

Katowice składają pozew na TVP za nazwanie ich "miastem deweloperów"

- Podjęliśmy decyzję, że złożymy pozew przeciwko TVP oraz twórcom programu Anity Gargas. Ma to związek z tym, że telewizja oraz autorzy "Magazynu śledczego" nie spełnili naszych wcześniejszych żądań dotyczących publikacji przeprosin i wpłaty zadośćuczynienia na cele charytatywne - powiedział naczelnik wydziału komunikacji społecznej w Urzędzie Miasta w Katowicach, Maciej Stachura. Pozew miasta ma wpłynąć do sądu jeszcze w kwietniu.

Zobacz wideo Tak wygląda dezynfekcja ulic z Rzymie. Odkażane są okolice szpitali, historyczne centrum i przedmieścia

Sprawa dotyczy styczniowego odcinka "Magazynu śledczego Anity Gargas". W materiale Katowice określone zostały jako "miasto deweloperów i miejsce szkodliwych inwestycji", gdzie interesy władz są ważniejsze niż dobro jego mieszkańców. W materiale miastu wytknięto "zabetonowanie rynku", zasłonięcie pawilonem osi widokowej czy budowę "szkaradnego" centrum handlowego, które ma "dobijać lokalnych przedsiębiorców". Na koniec winą za taki stan rzeczy zostały obarczone władze miasta, w których "od lat zasiada ta sama ekipa".

Na samym początku prawnicy Urzędu Miasta Katowic napisali do twórców programu oraz Telewizji Polskiej z żądaniem przeprosin za materiał. Przeprosiny miały się ukazać w programie "Wiadomości" w TVP oraz na Facebooku i Twitterze prowadzonym przez telewizję publiczną. Prawnicy chcieli też usunięcia odcinka z internetu oraz 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia, które miało być przekazane na rzecz Domu Aniołów Stróżów - Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom i Młodzieży. TVP miała umieścić przeprosiny do końca marca.

- Sytuacja w kraju nieco utrudniła nasze działania, bo wszystkie konsultacje i spotkania odbywają się zdalnie, ale została już podjęta decyzja, że wstępujemy na drogę sądową. Chcielibyśmy to zrobić jeszcze w kwietniu - poinformował szef Wydziału Komunikacji Społecznej Maciej Stachura w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".