Zakopane. Zgłosił się do szpitala, twierdząc, że ma koronawirusa. Uciekł po badaniu

Wczoraj do szpitala Szpitala Powiatowego im. dr Tytusa Chałubińskiego w Kamieńcu w Zakopanem zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że mógł się zakazić koronawirusem. Polak powiedział, że pił alkohol z obcokrajowcami i nagle źle się poczuł. Następnie pacjent uciekł z placówki.
Zobacz wideo Minister zdrowia potwierdza kolejny przypadek zakażenia koronawirusem

Jak podaje "Tygodnik Podhalański", mężczyzna zgłosił się do szpitala w Zakopanem w poniedziałek 9 marca około godziny 18:00. Tłumaczył, że wcześniej pił alkohol z obcokrajowcami, a gdy źle się poczuł, uznał, że to koronawirus.

Zakopane. Zgłosił się do szpitala z podejrzeniem koronawirusa. Po badaniu uciekł

W trakcie badania lekarz nie stwierdził u pacjenta objawów charakterystycznych dla zakażenia koronawirusem. O sprawie zawiadomione zostały jednak służby sanitarne. Mimo to, bez pozwolenia personelu medycznego mężczyzna oddalił się ze szpitala.

Wtedy też zawiadomiona została policja. - Policjanci skontaktowali się z mężczyzną telefonicznie, a później dotarli do jego miejsca zamieszkania. Ponieważ nie miał żadnych objawów zakażenia koronawirusem, został objęty nadzorem sanitarnym. Skontaktowano się także z osobami, z którymi przebywał - powiedział Krzysztof Waksmundzki z zakopiańskiej policji.

Według ustaleń dziennikarzy "TP" mieszkaniec Zakopanego najpierw zgłosił się do sanepidu, skąd został skierowany na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Zakopanem.

"Bawić się w przepychanki to my możemy z antyszczepionkowcami. Koronawirus to nie żarty"

Przypominamy, że osoby, które wróciły z kraju, gdzie występuje ognisko wirusa lub miały kontakt z osobą, która mogła być zakażona, powinny zgłaszać się bezpośrednio na oddziały zakaźne szpitali (ich wykaz znajdziecie w naszym materiale: Koronawirus w Polsce. Masz objawy? Sprawdź, gdzie powinieneś się zgłosić). Pacjenci z podejrzeniem koronawirusa nie powinny zgłaszać się do przychodni lub na SOR-y, gdzie mogą zakazić innych pacjentów i personel medyczny.

Całodobowo informacji na temat koronawirusa udziela infolinia NFZ: 800-190-590. Łamanie zasad kwarantanny może być karane. - To nie są żarty. Jeśli ktoś celowo zechciałby nie stosować się do wytycznych, to grozi mu kara grzywny, którą można nakładać wielokrotnie, aż do wykonania obowiązku, a w skrajnych przypadkach grozi nawet kara więzienia. Bawić się w przepychanki administracyjne to my możemy z antyszczepionkowcami. W przypadku koronawirusa sankcje będą surowe i natychmiastowe. Dlatego przestrzegam, by nie łamać zasad - powiedział rzecznik GIS, Jan Bondar, cytowany przez portal money.pl.

Zobacz również: