Koronawirus w Polsce. Pogorszył się stan dwojga pacjentów ze Szczecina i Wrocławia

Stan dwóch osób zakażonych koronawirusem - 63-letniej kobiety oraz 73-letniego mężczyzny - uznawany jest za ciężki. Pacjenci wymagają intensywnej opieki medycznej.
Zobacz wideo Minister zdrowia odpowiada na pytania widzów w sprawie koronawirusa

63-letnia kobieta trafiła do szpitala wojewódzkiego w Szczecinie w środę 4 marca. W ciągu kilku dni stan kobiety znacznie się pogorszył. Obecnie znajduje się pod intensywną opieką lekarzy. W dobrym stanie jest jednak mąż pacjentki, u którego także potwierdzono zakażenie koronawirusem.

63-latka ze Szczecina i 73-latek we Wrocławiu z koronawirusem - ich stan jest ciężki

- Od wczoraj na oddziale przebywa pięciu nowych pacjentów z podejrzeniem [zakażenia koronawirusem - przyp. red.], w tym jedno dziecko - dodał Mateusz Iżakowski ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie cytowany przez Onet. Ich próbki zostały już wysłane do badań.

Jak podaje Polsat News od samego początku w ciężkim stanie jest 73-letni pacjent, który trafił do szpitala we Wrocławiu. Mężczyzna zakaził się koronawirusem najprawdopodobniej od swojego syna, który mieszka w Stanach Zjednoczonych i tam też jest leczony na COVID-19.

- Już w stanie nienajlepszym, właściwie ciężkim, przyjechał na oddział. To osoba, która spełnia kryteria wszystkich grup ryzyka. Dobra wiadomość jest taka, że z racji wieku osoba ta miała stosunkowo niewielką liczbę kontaktów, a wszystkie te osoby przebywają od piątku rano w kwarantannie - powiedział wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski.

W poniedziałek 9 marca w Polsce potwierdzono zakażenie u kolejnych osób. W sumie odnotowanych zostało 15 przypadków osób zakażonych koronawirusem. Najwięcej zakażonych, pięć osób, przebywa w szpitalu w Raciborzu. Pierwszy pacjent zakażony wirusem pojawił się w Zielonej Górze. 66-latek przyznał ostatnio, że jego stan zdrowia się pogorszył.

Zobacz również:

Więcej o:
Komentarze (27)
Koronawirus w Polsce. Pogorszył się stan dwojga pacjentów ze Szczecina i Wrocławia
Zaloguj się
  • karolhenryk

    Oceniono 10 razy 4

    To jest dowodem, ze słowa ministra o osobach które w Polsce być może przechorowały już koronawirusa nie potwierdziły się. Ok. 14% wszystkich przypadków, to przypadki poważne. Wcześniej ich nie było, a obecne są zgodne ze statystyką (2 poważne na 12 wykrytych).
    Btw. kobieta, gdy u niej wykryto koronawirusa 3 dni temu, nie miała żadnych objawów.

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 7 razy 3

    Strach ruszać w podróż samolotem,a także wejść do Przychodni lekasrskiej.

  • six_a

    Oceniono 7 razy 3

    przyjechał w stanie ciężkim, ale informacja ministerstwa, że wszyscy z potwierdzonym wirusem, do tej pory czują się dobrze. no brawo, Szumiński.

  • siwywaldi

    Oceniono 17 razy 3

    "Od wczoraj na oddziale przebywa pięciu nowych pacjentów z podejrzeniem zakażenia koronawirusem".
    Czyli koniec żartów, zaczynają się schody i wygląda na to, że NAWET te dwa miliardy, wsadzone w machinę pro rządowej propagandy sukcesu, niewiele dadzą.
    A moje pytanie brzmi: czy Suweren wreszcie się obudzi, czy ocknie się dopiero wtedy, gdy Prezes Polski nocą przedłuży kadencję Dudy o dwa lata, a Julia Pierogowa uzna, że JEST to zgodne z konstytucją... :-(

  • karolhenryk

    Oceniono 4 razy 2

    To jest odpowiedź na wcześniejsze twierdzenie ministra, ze wielu już być może przechorowało koronawirusa. Ok. 14% przypadków to przypadki ciężkie, wcześniej takich przypadków nie było, a obecnie potwierdzają statystykę (12 wykrytych przypadków w tym 2 poważne).
    Btw. ta kobieta, gdy wykryto u nie koronawiruza 3 dni temu, nie miała żadnych objawów.

  • stefanopost

    Oceniono 1 raz 1

    ... ponoć strach się leczyć u polskich lekarzy. Tak w ogóle. Czytam te pełne "empatii" wpisy rodaków i serce rośnie!!!

  • awake1

    Oceniono 1 raz -1

    łokciem go, nie kciukiem

  • pemu

    Oceniono 13 razy -1

    Jest jeszcze jedna sprawa, która nie jest szeroko dyskutowana, ten wirus dosyć mocno mutuje. Oznacza to, że wirus we Włoszech jest już nieco (niestety) inny niż ten w Chinach, stąd np. we Włoszech większy odsetek zgonów. Oznacza to również, że o ile przechorowanie tej choroby, jak każdej "wirusówki" powoduje powstanie odporności na konkretny typ tego wirusa, to na jego zmutowaną wersję można dalej niestety zachorować. Stąd właśnie przypadki ponownych zachorować. Gdyby to był jeden czy kilka, można by zastanawiać się czy może pacjent był niedoleczony, czy nie dobrze zdiagnozowany. Teraz takie tłumaczenie było by już niestety kolorowaniem rzeczywistości na różowo... Wesoło to nie wygląda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX