Dyrektor sanepidu w Słubicach: Nie przekazałam przecież tajnych danych obcemu wywiadowi

- Zostałam odznaczona za dobrą pracę przez prezydenta Kaczyńskiego, a ostatnio przez prezydenta Dudę. Teraz dostaję kopniaka w tyłek z powodów, które nie mają dużego ciężaru gatunkowego. Przecież nie przekazałam tajnych danych obcemu wywiadowi - powiedziała w rozmowie z Wp.pl Jadwiga Caban-Korbas, szefowa słubickiego sanepidu. Nagranie z udziałem urzędniczki od czwartku podbija internet.

Od kilkunastu godzin internet podbija nagranie z udziałem Jadwigi Caban-Korbas. Szefowa słubickiego sanepidu była jedną z uczestniczek posiedzenia sztabu kryzysowego w siedzibie Starostwa Powiatowego w Słubicach. Spotkanie odbyło się 5 marca, dzień po tym, jak poinformowano o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce. Zakażenie wykryto u 66-latka z Cybinki w woj. lubuskim w powiecie słubickim. Obecnie mężczyzna przebywa w szpitalu zakaźnym w Zielonej Górze.

Caban-Korbas dosyć barwnie udzielała rad, jak zachowywać się w obliczu wykrycia zakażenia koronawirusem. Tu jedna z nich: Nie całujcie się z nikim, kto wykazuje objawy infekcyjne i nie jest mężem. A nawet może i z mężem nie, bo po co chłop ma się zarazić. 

"Sytuację mamy dobrą, mamy jeden przypadek zdiagnozowany pozytywnie. Karetka przyjechała, żeby pacjenta zabrać, ubrana w sposób właściwy - zgodnie z procedurą. Powiem państwu, że przez cały czas się martwiłam, czy ten pacjent przeżyje" - mówiła Caban-Korbas, dodając, że "pacjent poczuł się już na tyle dobrze, że zaczął się odgrażać". 

 >>> Dyr. sanepidu w Słubicach: Pacjent już się na tyle dobrze poczuł, że zaczął się odgrażać

Szefowa słubickiego sanepidu: Dostaję kopniaka w tyłek z powodów, które nie mają dużego ciężaru gatunkowego

W rozmowie z portalem Wp.pl Caban-Korbas wytłumaczyła, że jej wypowiedzi nie miały na celu zranienia kogokolwiek. "Nikogo nie chciałam urazić, nadepnąć nad odcisk czy zrobić przykrość. Musiałam pójść na spotkanie zespołu reagowania kryzysowego naszego starostwa, by uciszyć i uspokoić atmosferę strasznej paniki, która wybuchła w miasteczku, w którym mieszkał zakażony pacjent" - powiedziała Canan-Korbas.

Zarzuca mi się, że ujawniłam tajemnicę postępowania epidemiologicznego. Nie bardzo wiem w jaki sposób. Musiałam przecież przekazać staroście informacje o osobach poddanych kwarantannie. Zarzuca mi się też naruszenie ustawy o ochronie informacji niejawnych, a ostatnio pojawiły się doniesienia, że Główny Inspektor Sanitarny żąda od starosty mojego odwołania. Otrzymałam też pismo od Rzecznika Praw Pacjenta, ale jeszcze do niego nie zajrzałam

- zdradziła powiatowa inspektor sanitarna. 

Caban-Korbas podkreśliła, że jej wystąpienie podczas zebrania sztabu kryzysowego było skierowane przede wszystkim do jej współpracowników.  "A oni mnie znają, wiedzą jaki mam temperament i że gestykuluję. Pracuję tu przecież od 1992 roku. Znają mnie też mieszkańcy, którzy mówią na mnie “Cabanka”. Inaczej ocenia się sytuację, nawet trudną pod względem epidemiologicznych, z perspektywy dużego miasta czy jakiegoś ważniejszego stanowiska. Ale z pozycji powiatowego inspektora to jest ciężka harówka" - stwierdziła Caban-Korbas

"Zostałam odznaczona za dobrą pracę przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a ostatnio przez prezydenta Andrzeja Dudę. Teraz dostaję kopniaka w tyłek z powodów, które nie mają dużego ciężaru gatunkowego. Przecież nie przekazałam tajnych danych obcemu wywiadowi" - twierdzi dyrektorka słubickiego sanepidu. 

"Wielu młodych do mnie napisało. Dziękuję im za wyrazy wsparcia. Stałam się osobą medialną, choć absolutnie tego nie chciałam. Jeśli ktoś poczuł się urażonym moją wypowiedzią, oczywiście przepraszam. Co teraz będzie? Zostanę odwołana i pewnie wyjadę do Warszawy" - podsumowała Caban-Korbas.

Główny Inspektor Sanitarny chce odwołania Jadwigi Caban-Korbas. Starostwo tonuje nastroje 

Po tym, jak przebieg konferencji w słubickim starostwie opisały media, szef GIS, Jarosław Pinkas, publicznie przyznał, że chce jej odwołania. Szefowej słubickiego sanepidu zarzucono, że mówiła o sytuacji rodzinnej 65-letniego pacjenta z koronawirusem, mimo zaleceń, by tego nie robić. Tymczasem lokalny portal HTS Słubice opublikował stanowisko Starostwa Powiatowego w Słubicach, z którego wynika, że z Caban-Korbas na razie przeprowadzona zostanie rozmowa. Nie pada jednak jasny komunikat, co będzie z jej przyszłością na tym stanowisku.

Zobacz wideo Koronawirus w Polsce. Jak wyglądają podróże zagraniczne?
Więcej o: