Lekarze apelują do pacjentów: Unikajcie przychodni, wchodzicie w oko cyklonu

Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia wydało kolejny komunikat związany z ryzykiem zakażenia koronawirusem. Lekarze apelują do pacjentów, by ograniczyli wizyty w poradniach i przychodniach do wyłącznie "niezbędnych i uzasadnionych medycznie" przypadków.
Zobacz wideo Koronawirus i nowe przepisy. Jakie prawa ma pracownik? Jakie obowiązki pracodawca?

Komunikat prasowy PPOZ "Przychodząc z katarem, czy po receptę - ryzykujesz zdrowiem!" został udostępniony na stronie internetowej organizacji. Lekarze zwracają w nim uwagę na to, że przychodnie są siedliskiem wirusów i bakterii, a przychodząc z niegroźnym schorzeniem lub w mniej pilnej sprawie, można zarazić się np. grypą. Apel do pacjentów wynika także z pierwszego potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce.

Apel lekarzy o ograniczenie wizyt w poradniach. "Wchodzicie w oko cyklonu"

- Biorąc pod uwagę fakt, że na niewielkiej powierzchni poczekalni poradni spotykają się pacjenci z różnymi schorzeniami, o zakażenie nietrudno! To największe siedlisko wirusów i bakterii. Przychodzenie z katarem, czy po receptę to lekkomyślność i poważne ryzyko! - przekazuje prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka. Lekarze zwracają uwagę na to, że mimo panującego w Polsce sezonu grypowego, pacjenci nadal przychodzą do lekarzy bez uzasadnionego wskazania.

- Katar, drapanie w gardle, ból głowy… Pacjenci zgłaszają się także tylko po recepty. Nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten sposób sami narażają się na zachorowanie. Wchodzą bowiem w "oko cyklonu", czyli największe i najgroźniejsze siedlisko wirusów i bakterii. Apelujemy, aby zgłaszać się tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne. Jeśli chodzi o przepisanie leków, to należy korzystać z e-recepty zamawianej przez telefon - dodała. Lekarze radzą też, by ogólnie unikać dużych skupisk ludzkich oraz przestrzegać zasad higieny, często myć ręce i wietrzyć pomieszczenia.

Lekarze podkreślają, że zapobieganie epidemii będzie skuteczne tylko wtedy, gdy środki zapobiegawcze stosować będą także pacjenci bezobjawowi, którzy "tworzą podstawę piramidy epidemiologicznej. Jest ich kilkadziesiąt razy więcej. Niestety, należy się spodziewać także tzw. zachorowań wtórnych" - dodano w komunikacie.