Dr Grzesiowski: Jeżeli koronawirus dotrze do małych miejscowości, to zachorują tam wszyscy

- Nie chcę wyjść na proroka, ale możliwe, że już wielu z nas przechorowało koronawirusa. W tej chwili nie jesteśmy w stanie na podstawie objawów rozróżnić grypy i koronawirusa - powiedział w TVN 24 immunolog, dr Paweł Grzesiowski. Jak dodał, jeśli wirus dotrze do małych miejscowości, to "zachorują tam wszyscy".

Dr Paweł Grzesiowski immunolog i specjalista ds. zakażeń, komentował w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN 24 pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, który wykryto w środę 4 marca w województwie lubelskim. 65-letni pacjent, który przyjechał do przebywa w szpitalu zakaźnym w Zielonej Górze, a jego stan jest dobry.

Czytaj też: Dyr. powiatowego sanepidu: Pacjent już się na tyle dobrze poczuł, że zaczął się odgrażać

Dr Grzesiowski o koronawirusie: Jak dotrze do małych miejscowości, to zachorują tam wszyscy

Grzesiowski przyznał, że choć koronawirusa w Polsce wykryto dopiero teraz, to nie można wykluczyć, że jest on w naszym kraju już od jakiegoś czasu.

Nie chcę wyjść na proroka, ale możliwe, że już wielu z nas przechorowało koronawirusa. W tej chwili nie jesteśmy w stanie na podstawie objawów rozróżnić grypy i koronawirusa. W związku z tym, jeśli mamy przez trzy dni katar, kaszel i gorączkę i nie idziemy do lekarza, to po prostu chorujemy w domu

- powiedział, dodając, że wówczas, czy "przeszliśmy koronawirusa czy grypę". Jak podkreślił, zakażenie może się rozpowszechniać zwłaszcza w małych miejscowościach.

Jeżeli wirus dotrze do tych małych miejscowości, to zachorują tam wszyscy. W dużym mieście, w Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku sytuacja może być zupełnie inna. Tam kontakty wielu osób nie są częste. Ile razy spotykamy swojego sąsiada w windzie czy garażu tak, żeby przekazać mu wirusa, czyli przez godzinę siedzieć i rozmawiać?

- zaznaczył w "Rozmowie Piaseckiego". Jak podkreślił, "każda epidemia ma taką samą dynamikę". - Najpierw jest bardzo dużo świeżych przypadków, co teraz widzimy w Europie, a później zaczyna zwalniać, bo nie ma już kogo zarazić. Wirus musi wtedy przerzucić się do innego miasta, innej wsi, a to nie jest już takie proste - powiedział.

Zobacz wideo Praca zdalna z powodu koronawirusa? Sejm przegłosował nowe przepisy
Więcej o:
Komentarze (341)
Dr Grzesiowski: Jeżeli koronawirus dotrze do małych miejscowości, to zachorują tam wszyscy
Zaloguj się
  • pierwsze_all

    Oceniono 78 razy 64

    Jaaasne. W dużych miastach trudniej o rozprzestrzenianie wirusa, bo nikt nie rozmawia z sąsiadem w windzie przez godzinę, a tyle trzeba na przekazanie wirusa i kontakty wielu osób nie są częste. Nie, zupełnie nie są częste kontakty wielu osób w zatłoczonym autobusie. A w małej miejscowości zachorują wszyscy. Bo w małej to kontakty są częste i długie obowiązkowo, tam to każdy z każdym zawsze się spotyka twarzą w twarz kaszląc na siebie nawzajem, i to zazwyczaj siedząc w windzie przez godzinę. Czy pan "ekspert" z tytułem dr czytał, co (podobno) sam powiedział? Bo logika tego rozumowania jest tak powalająca, że aż nie chce się komentować...

  • zdzislaw_dyrman

    Oceniono 49 razy 37

    Skoro zarażenie wykryto w województwie lubelskim to po huk było wieźć tego nieszczęśnika aż do Zielonej Góry?!

  • podaj.haslo

    Oceniono 45 razy 33

    "(...) pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, który wykryto w środę 4 marca w województwie lubelskim."

    Lubelskie czy lubuskie? A kto by się przejmował i rzetelnie pisał newsy takiego kalibru! Cenisz dobre dziennikarstwo? To nie ufaj tej stronie.

  • magda_breslau

    Oceniono 36 razy 30

    Bardzo prosze biskupow o odrobine wiary w ludzka wiare, i odrobine odpowiedzialnosci wlasnej, i odwolanie niedzielnych mszy.

    I tak zamkniecie koscioly za piec, osiem tygodni. Tylko wtedy bedzie juz troche za pozno. Kazdy jeden tydzien opoznienia bedzie kosztowal wasze sumienia - najpierw setki, pozniej tysiace zarazonych.

    Imamowie miast Qum odmowili zamkniecia swiatyn, wierzac, ze maja one wlasciwosci lecznicze. Prosze was, badzcie odrobine madrzejsci. Jesli wykazecie sie rozumem i sercem, ludzie do was wroca i koscioly, choc na chwile, znowu sie zapelnia.

  • marco35

    Oceniono 27 razy 19

    Uważam że jest dokładnie odwrotnie. Pierwotny centrum zachorowań jest Wuhan - ogromne miasto z wielkim zagęszczeniem mieszkańców. Właśnie w małych miejscowościach ludzie mieszkają w pewnym oddaleniu od siebie i np. w windzie się nie spotkają. Ludzie w małych miejscowościach mogą tygodniami z nikim się nie spotkać. W wielkim mieście jest zupełnie odwrotnie

  • bart5554b

    Oceniono 28 razy 18

    „Jeżeli wirus dotrze do tych małych miejscowości, to zachorują tam wszyscy. W dużym mieście, w Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku sytuacja może być zupełnie inna. Tam kontakty wielu osób nie są częste”

    Co za idiotyzm. W tym wywodzie nie ma grama logiki. Jest odwrotnie, to miasta są szczególnie zagrożone. Duże skupiska ludzi, komunikacja miejska, metro, kina, galerie handlowe itd. W małych miejscowościach, wsiach są mniejsze skupiska. Cześć osób, z którymi rozmawiam mowi otwarcie o wyjeździe z mista gdyby doszło do masowych zachorowań.

  • mrfunnyandnotso

    Oceniono 24 razy 18

    " W tej chwili nie jesteśmy w stanie na podstawie objawów rozróżnić grypy i koronawirusa. "
    Przecież to było do przewidzenia od początku. Ci którzy umrą, umrą na powikłania pogrypowe.

  • jura1234

    Oceniono 21 razy 17

    Plotą co im ślina na jęzor przyniesie. Pan ekspert bierze hajs za gadanie bzdur? Kontakty z innymi ludźmi w pracy lub zatłoczonych środkach komunikacji oczywiście nie sprzyjają przenoszeniu wirusów. Uf, co za ulga, „ekspert” uspokoja.

  • marek.usc

    Oceniono 19 razy 15

    Mieszkam na wsi a sąsiadów widzę tylko jak jadą samochodem do pracy, życie na wsi już dawno stało się samotne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX