"Wiadomości" w jednym materiale o próbie podpalenia gmachu TVP i potrzebie uzyskania 2 mld zł

Przed gmachem TVP zatrzymano we wtorek mężczyznę ze środkami łatwopalnymi - miał planować rzucenie koktajlu Mołotowa w budynek. Informację na ten temat w mediach publicznych powiązano ze sprawą dwóch miliardów rekompensaty, które - podnoszono - są niezbędne dla TVP i Polskiego Radia. "Bez odpowiedniego finansowania to niemożliwe" - odczytywał lektor.

Portal tvp.info opisał wtorkowe wydarzenia sprzed gmachu Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza w Warszawie. Policja zatrzymała tam mężczyznę, który miał planować rzucenie koktajlu Mołotowa w siedzibę TVP. Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marciniak przekazał, że przy mężczyźnie zabezpieczono kanister z cieczą, szklaną butelkę oraz "nadpalony materiał".

Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia, a dochodzenie w jego sprawie jest prowadzone w kierunku art. 160 Kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). O tej sprawie informowano w programach telewizji publicznej "Panoramie", "Teleexpressie", a także "Wiadomościach". W tych programach w materiałach na temat interwencji policji wskazywano również na to, że obecnie waży się los rekompensaty dla mediów publicznych w wysokości 1,95 mld zł.

Jak dotąd prezydent Andrzej Duda nie podpisał ustawy gwarantującej Telewizji Polskiej i Polskiemu Radiu rekompensaty, ma czas do 6 marca. W ostatnim czasie dochodziło do spotkań prezydenta z szefem Rady Mediów Narodowych w tej sprawie, a według nieoficjalnych doniesień Andrzej Duda miał np. postawić warunek - podpis pod ustawą miał być możliwy, jeśli dojdzie do dymisji prezesa TVP Jacka Kurskiego.

Zobacz wideo Czy prezydent przekaże prawie 2 mld zł na media publiczne? Fogiel: To kwestia państwowa, nie wyborcza

"Wiadomości" o koktajlu Mołotowa, po czym wspominają o "odpowiednim finansowaniu"

W "Wiadomościach" po emisji informacji o mężczyźnie z koktajlem Mołotowa, w tym samym materiale wskazano, że telewizja publiczna mierzy się "nie tylko z fizycznymi atakami", ale też z "kampanią nienawiści wymierzoną we władze, pracowników i dziennikarzy TVP".

Wyemitowano krytyczne wypowiedzi polityków opozycji o TVP, czy też groźby, że zwolniliby wszystkich w mediach publicznych. Później dowodzono, że "po latach niebytu" TVP stała się "silnym, realnym konkurentem" dla komercyjnych nadawców i wyliczano przedsięwzięcia oraz innowacje w Telewizji Polskiej.

Bez odpowiedniego finansowania to niemożliwe. Pozbawienie TVP rekompensaty abonamentowej może oznaczać, że np. zmagania naszych piłkarzy na mistrzostwach Europy Polacy znów będą musieli oglądać w płatnym, zakodowanym kanale. Związkowcy Solidarności apelują do prezydenta o podpisanie ustawy

- odczytał później lektor, kreśląc, co jeszcze wydarzy się, bez przyjęcia tej ustawy. Podkreślono, że o podpisanie jej apelują pracownicy mediów publicznych a także "Solidarność". Cały materiał dostępny jest na stronie "Wiadomości" lub we fragmentach na Twitterze: