Alkohol pomaga w walce z koronawirusem? Wirusolog: 96 proc. za mocny, a 45 proc. za słaby

Wirusolog prof. Włodzimierz Gut zdradził, jak alkohol może pomagać w walce z wirusami. Zdaniem eksperta najbardziej skuteczny jest ten 70-procentowy, ponieważ "rozkłada to, co powinien".

Profesor Włodzimierz Gut był jednym z gości porannego programu "#Jedziemy" w TVP Info. Wirusolog został zapytany o metody, które pomogą w walce z koronawirusem.

70-procentowy alkohol w walce z wirusami. Służy do odkażania powierzchni

Ekspert odniósł się do ostatnich informacji z Japonii, gdzie w związku z epidemią koronawirusa w sklepach zaczyna brakować wódki o wysokiej zawartości alkoholu. Tzw. spirytus rektyfikowany o 96-procentowej zawartości alkoholu używany jest tam jako środek dezynfekcyjny (więcej na ten temat: W Japonii zabrakło "polskiej wódki". Jest używana jako środek dezynfekujący na koronawirusa).

- 70-procentowy alkohol służy do inaktywacji wirusa na powierzchniach - powiedział profesor Gut. Taka zawartość alkoholu jest ponoć najskuteczniejsza do tego celu, bo "rozkłada to, co powinna", ale nie doprowadza do ścinania się białka. - 96 proc. jest za mocny, a 45 proc. za słaby - dodał Włodzimierz Gut. Wirusolog zaznaczył, że spirytus nie spełni swojej roli, jeśli zostanie "wlany do żołądka". - Nie tędy droga, ktoś musiałby go wlać do płuc. Czy w płucach będzie skuteczny? W stu procentach, bo martwi nie chorują - podsumował gość programu.

Jak ustrzec się przed koronawirusem?

Światowa Organizacja Zdrowia wydała komunikat, w którym wskazuje podstawowe środki ochronne przed zakażeniem wirusami. Najważniejsze według WHO jest częste mycie rąk mydłem i wodą (w sytuacji, gdy nie możemy umyć rąk w tradycyjny sposób, można skorzystać z preparatów odkażających na bazie alkoholu). Wśród zaleceń wymienia się także zachowanie co najmniej jednego metra dystansu od osoby, która kaszle lub kicha, a także unikanie dotykania oczu, nosa i ust. WHO zaleca, by zostawać w domu, jeśli czujemy się źle oraz na bieżąco śledzić informacje dotyczące koronawirusa.

Żadna z organizacji zajmujących się ochroną zdrowia nie zaleca natomiast noszenia maseczek ochronnych. Naczelny lekarz w ministerstwie zdrowia rządu USA pisał ostatnio na twitterze, że nie tylko nie chronią one przed infekcją. Ich brak w sprzedaży powoduje także, że personel medyczny, który musi je nosić podczas zabiegów, nie ma do nich dostępu, co może być groźne dla zdrowia pacjentów.

Zobacz wideo Adam Hofman o koranawirusie: Zamiast poczytać, zorientować się, ulegamy stadnemu, głupiemu zachowaniu
Więcej o: