Bieszczady. Słynna Chatka Puchatka zostanie rozebrana. Powstanie nowe schronisko

Chatka Puchatka, jedno z najpopularnieszych schronisk w Bieszczadach, już wkrótce zostanie zburzone. W jego miejscu powstanie obiekt za ponad 4 mln zł.

Schronisko Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej będzie działać jeszcze tylko do kwietnia - informuje portal 24tp.pl. Jego stan jest jednak tak zły, że nie nadaje się już do remontu. Bieszczadzki Park Narodowy podjął decyzję o jego wyburzeniu i zbudowaniu w tym samym miejscu nowego obiektu. Decyzja ta wzbudza wiele kontrowersji.

Chatka Puchatka zostanie zastąpiona nowym obiektem. "Na pewno nie zamieni się w hotel"

Schronisko Chatka Puchatka, choć nie ma w nim luksusów, przyciąga do siebie rzesze podróżników. Jest ważne przede wszystkim dla osób, które od lat wędrują po Bieszczadach, a które w tym kultowym schronisku gościł znany bieszczadnik - Ludwik "Lutek" Pińczuk. Miłośnicy gór, którzy mają sentyment do tego miejsca, sprzeciwiają się budowie nowego schroniska, obawiając się, że na Połoninie Wetlińskiej powstanie noclegownia pozbawiona specyficznej atmosfery, jaka charakteryzuje Chatkę Puchatka. 

Szkoda, że chcą ją zmodernizować. W tej chatce jest duch historii Bieszczad.
Bieszczady się komercjalizują w zastraszającym tempie

- to przykładowe komentarze, które możemy przeczytać na oficjalnej stronie schroniska Chatka Puchatka na Facebooku.

Chatka Puchatka. "Teraz to będzie ładne schronisko"

- Schronisko na pewno nie zamieni się w hotel. (...) Tam musi powstać ładny, niewielki obiekt, i taki będzie. Swoją wielkością nie będzie odbiegał od obecnego. Teraz to będzie ładne schronisko, nawiązujące do architektury górskiej - powiedział Tomasz Winnicki z Bieszczadzkiego Parku Narodowego i jego były dyrektor w rozmowie z 24tp.pl.

Prace nad budową nowego schroniska na Połoninie Wetlińskiej mają potrwać ok. 20 miesięcy. To inwestycja warta 4,2 mln złotych. Środki na ten cel pochodzić będą m.in. z funduszy unijnych pozyskanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego oraz z budżetu państwa - donosi portal nowiny24.pl.