Koronawirusa w Polsce jeszcze nie ma, a lekarze już zgłaszają brak środków ochronnych

Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia wystosowało pismo do ministra Łukasza Szumowskiego. Lekarze apelują o doposażenie placówek podstawowej opieki zdrowotnej, szpitali oraz komisariatów policji w środki ochrony osobistej.
Zobacz wideo Czy Polska jest gotowa na koronawirusa?

PPOZ w liście udostępnionym na swojej stronie internetowej zwraca się do ministerstwa zdrowia z apelem, że konieczne jest doposażenie szpitali i innych placówek medycznych w środki ochrony osobistej. Zgodnie z zaleceniami resortu zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego w przypadku ogólnego kontaktu z pacjentem lekarze mają używać maseczek, rękawiczek i jednorazowych fartuchów ochronnych. W przypadku bliskiego kontaktu lekarze powinni zakładać okulary typu gogle lub przyłbice chroniące oczy.

Koronawirus. Lekarze zwracają uwagę na brak środków ochronnych

Lekarze w liście do Łukasza Szumowskiego zauważają, że - mimo zapowiedzi - szpitale do tej pory nie zostały wyposażone we wskazane w komunikatach środki ochrony osobistej. Według PPOZ środki te są bezwzględnie konieczne, by uchronić personel medyczny, ale też samych pacjentów:

Dziś PPOZ, i to poczynając od rejestracji, jest pierwszą linią. To do POZ mogą licznie trafić pacjenci z podejrzeniem zakażenia koronawirusem i to już nie tylko pacjenci wracający z Włoch czy Chin, ale z kilkudziesięciu państw, gdzie stwierdzono koronawirusa, a również pacjenci z zakażeniami wtórnymi zarażeni przez nosicieli już w Polsce

- pisze w komunikacie Bożena Janicka, prezes PPOZ.

PPOZ zwraca też uwagę na to, że w najbliższym czasie mogą nastąpić problemy z dostaniem się pacjentów do lekarza POZ, które "szeroko zasilane są lekarzami seniorami i emerytami". W komunikacie czytamy, że lekarze ci zapowiadają zaprzestanie udzielania świadczeń, jeśli placówki nie otrzymają wspomnianych w komunikacie środków.

- Nie ma pozytywnego wyniku testu na obecność wirusa w Polsce, hospitalizowanych jest 121 osób, 237 poddano kwarantannie domowej, a ponad 3,6 tys. pacjentów objęto nadzorem epidemiologicznym - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas poniedziałkowego posiedzenia Sejmu. - To, że nowy koronawirus pojawi się w Polsce, jest pewne. Nie ma możliwości ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa o takiej zakaźności. Musimy być przygotowani, na ile to możliwe - podkreślił polityk. 

Minister zdrowia zapewnił, że obecnie całodobowo działa 11 laboratoriów, które badają wymazy pobrane od pacjentów, u których podejrzewa się zakażenie koronawirusem. W Polsce przygotowanych jest 79 oddziałów zakaźnych, a dostarczaniem środków higienicznych do szpitali zgłaszających braki w zaopatrzeniu ma zajmować się Agencja Rezerw Materiałowych. Wczoraj Łukasz Szumowski mówił, że wszystkie szpitale potwierdziły możliwość wydzielenia izb przyjęć dla pacjentów zakażonych i niezakażonych. 

Więcej o: