Minister zdrowia o konwencji Kidawy-Błońskiej. "Z jej powodu nie będę wstrzymywał informacji o koronawirusie"

- Z powodu konwencji nie będę wstrzymywał informacji o wirusie. Jeśli pojawi się w Polsce jutro, to ją podam - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. Podkreślił, że sam jest lekarzem i "nie gra takimi informacjami partyjnie i politycznie".

W piątek w rozmowie z Polsat News Łukasz Szumowski odniósł się do zarzutów opozycji, której część twierdzi, że ukrywa informacje na temat koronawirusa i chce je ogłosić tuż przed sobotnią konwencją Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

To tragikomiczne, co niektórzy politycy piszą, bo wydaje mi się, że już zaczynają wchodzić w opary absurdu. Jestem lekarzem, nie gram takimi informacjami partyjnie i politycznie

- powiedział minister zdrowia. Dodał, że jeżeli w sobotę zostanie potwierdzony pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce, to bez względu na konwencję kandydatki na prezydenta z Koalicji Obywatelskiej, wiadomość ta zostanie ogłoszona. Podkreślił, że na razie w Polsce koronawirusa nie ma. Jak zaznaczył, na świecie mniej więcej 2 proc. próbek okazuje się pozytywna.

Nic dziwnego, że w Polsce na razie możemy nie mieć pozytywnego wyniku

- dodał Szumowski. Stwierdził, że Polakom należą się "transparentne i rzetelne" informacje na temat koronawirusa.

"Wszystkie tego typu komentarze są niestosowne i żenujące"

Polityk odniósł się również do wpisu Donalda Tuska, który na Twitterze napisał, że "rząd stwierdził, że przed koronawirusem uchronić nas mogą tylko czyste ręce. PiS może tego nie przetrwać".

Wszelkie tego typu komentarze śmieszkujące z sytuacji zagrażającej epidemii są niestosowne i żenujące

- skomentował minister. Szumowski wyjaśnił, że aby potwierdzić obecność patogenu potrzebne są dwa na trzy pozytywne testy w zakresie genowirusa. Takie są zalecenia WHO. Dodał, że  w Polsce obecnie hospitalizowanych jest 106 pacjentów, 146 w kwarantannie i ponad 3 tys. w obserwacji.

Zobacz wideo Lubnauer: Oczekujemy od rządu, że będzie przygotowany
Więcej o: