W sanepidach urywają się telefony ws. koronawirusa. "Rodzice domagają się wręcz zamknięcia szkoły"

Stacje sanitarno-epidemiologiczne odbierają dziennie nawet kilkadziesiąt telefonów od osób zaniepokojonych koronawirusem. Pracownicy sanepidów wskazują, że wiele obaw jest zwyczajnie nieuzasadnionych, a rozmówcy bywają zwyczajnie przeczuleni. Niektórzy wręcz dostrzegają u siebie chorobę nawet mimo braku ewidentnych objawów.

- Telefonów jest bardzo, bardzo dużo - przyznaje Cyryla Frankowska-Staszewska z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. Na telefonach się nie kończy. Zaniepokojeni poznaniacy stawiają się w sanepidzie również osobiście.

- W większości są to osoby, które wróciły z Włoch i które przecież już na lotnisku otrzymały karty lokalizacji pasażera, dostały też ulotki dotyczące procedur postępowania. Wobec tego w naszym odczuciu ich zgłaszanie się do nas jest nieuzasadnione - dodaje przedstawicielka poznańskiego sanepidu.

Pełni obaw są także mieszkańcy miasta, którzy dopiero do Włoch się wybierają. - Mówią, że w sobotę wylatują do Rzymu i pytają, co mają robić. Jeśli jedzie się w pobliże miejsc zagrożonych, to trzeba brać pod uwagę, że różne sytuacje mogą się wydarzyć - mówi Cyryla Frankowska-Staszewska.

- Mieliśmy też telefon z pytaniem, czy zagrożeniem dla kobiety w ciąży lub starszej babci jest mąż, który jeździ TIR-em po Europie i nawet nie było go w miejscach, gdzie stwierdzono wirusa. Niektórych niepokoją zagraniczni studenci, dopytują, czy koronawirusem można zarazić się przechodząc obok nich na ulicy - mówi rzeczniczka poznańskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej.

Krakowska Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna odbiera dziennie ok. 50 telefonów. - Dzwonią osoby, które przyjechały z okolic, w których teoretycznie mogły zakazić się wirusem. Pytają o podstawowe rzeczy: co robić i gdzie się zgłaszać. Nasi pracownicy przekazują zalecenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego - wyjaśnia Dominika Łatak-Glonek, rzeczniczka WSSE w Krakowie.

Zobacz wideo Czy polscy turyści z miejsc objętych koronawirusem zostaną ściągnięci do kraju?

"Rodzice żądają zamknięcia całej szkoły"

Telefoniczne oblężenie przeżywa również Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Warszawie.

- Dzwonią do nas rodzice, którzy byli z dziećmi na feriach we Włoszech i zastanawiają się, czy zostawić je w domu. Dzwonią też ci, spędzili ferie w Polsce, ale wiedzą, że inne dzieci były na zagranicznych wakacjach. Żądają wręcz od razu zamknięcia całej szkoły. Odsyłamy do dyrektora, bo decyzję w takich sprawach zawsze podejmuje dyrektor. Sami dyrektorzy też pytają, czy są podstawy, by zamykać placówkę - mówi nam Marlena Skorupka z Oddziału Promocji Zdrowia WSSE w Warszawie.

- Zdarzają się przypadki, że ktoś wręcz podejrzewa u siebie koronawirusa. Dyżury przy telefonach pełnią najczęściej epidemiolodzy, które przeprowadzają telefoniczny wywiad, a następnie decydują, czy taka osoba powinna zostać objęta nadzorem epidemiologicznym. Czasami takich podstaw w ogóle nie ma, zgłaszają się osoby, które nie obserwują u siebie niepokojących objawów - dodaje Marlena Skorupka.

- Staramy się uspokajać sytuację, na razie nie ma podstaw, żeby wpadać w panikę - podkreśla.

- Tych telefonów rzeczywiście jest sporo, kilkanaście dziennie - przyznaje Małgorzata Kapłon z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie. - Rozmówcy to osoby wracające z zagranicy lub bliscy podróżnych, którzy wracają do Polski. Wszystkie informacje są na stronach internetowych nie tylko WSSE, ale również Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia - dodaje.

Specjalną infolinię uruchomił w środę Narodowy Fundusz Zdrowia. Numer 800 190 590 jest czynny całą dobę. Do czwartku do godziny 12. konsultanci odebrali ponad 1700 połąceń dotyczących koronawirusa. Jak poinformowało nas Biuro Komunikacji Społecznej NFZ, sześć najczęściej zadawanych pytań to:

  1. Co mają zrobić osoby wracające z krajów wysokiego ryzyka?
  2. Jak postąpić po powrocie z północnych Włoch, gdy zauważyliśmy u siebie objawy chorobowe?
  3. Gdzie znaleźć placówkę, w której można się zbadać?
  4. Jak się zabezpieczyć przed koronawirusem? Jakie metody zapobiegania zakażeniu można stosować?
  5. Ile trwa okres wylęgania wirusa?
  6. Czy można wyjechać za granicę do krajów wysokiego ryzyka?

Koronawirus. Wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego

Główny Inspektorat Sanitarny zaleca, by osoby, które podróżują po Chinach, Włoszech, Korei Południowej lub innych krajach dotkniętych epidemią, unikały m.in. zatłoczonych miejsc, kontaktu z osobami chorymi, odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta.

Z kolei osoby, które wracają z zagrożonych rejonów, powinny zwracać szczególną uwagę na swój stan zdrowia (pod kątem gorączki, kaszlu, duszności).

Jeśli byłeś w tych krajach w ciągu ostatnich 14 dni, w przypadku zaobserwowania u siebie ww. objawów bezzwłocznie, telefonicznie powiadom stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłoś się do oddziału zakaźnego, gdzie określony zostanie dalszy tryb postępowania medycznego.

- radzi GIS.

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że jeśli ktoś był w północnych Włoszech i nie zaobserwował u siebie niepokojących objawów, to przez 14 dni powinien kontrolować swój stan zdrowia, w tym codziennie mierzyć temperaturę. Jeśli objawy nie pojawią się po 2 tygodniach, można "zakończyć kontrolę".

"Na chwilę obecną nie ma uzasadnienia dla podejmowania nadmiernych działań typu kwarantannowanie osób powracających z regionów północnych Włoch, odmawianie udziału w zajęciach szkolnych oraz zamykanie szkół" - czytamy w komunikacie resortu.

Koronawirus. Czytaj więcej:

Jak się chronić przed koronawirusem? Należy często myć ręce mydłem

Czy maska ochroni nas przed koronawirusem? Eksperci wyjaśniają

Jak długo zajmie naukowcom stworzenie szczepionki na wirusa z Wuhan?

Jaka jest śmiertelność koronawirusa? W jakiej odległości od osoby zakażonej trzeba stać? Poradnik WHO

Więcej o:
Komentarze (56)
W sanepidach urywają się telefony ws. koronawirusa. "Rodzice domagają się wręcz zamknięcia szkoły"
Zaloguj się
  • kluska.pyza

    Oceniono 21 razy 13

    Mąż, który jeździ tirem po Europie, może przywieźć coś zupełnie innego.

  • aire

    Oceniono 19 razy 13

    Dlaczego nie ma zalecenia by osoby powracające z Włoch zostały poddane kwarantannie domowej?

  • eurythmics

    Oceniono 21 razy 13

    Niech idą do kościoła pomodlić się przed relikwiami świętego Jana Pawła II. Wtedy nic im nie grozi.

  • floryda77

    Oceniono 16 razy 12

    Nie wykryto u nas koronawirusa, gdyż Sanepidy są od dawna w stanie zapaści finansowej. Ile z nich aparat PCR i potrafi wyizolować RNA z koronawirusa? GIS i może jeszcze jeden. PIS będzie do końca kłamał, że nie ma u nas wirusa. Ale jak się wyda oszustwo, to upadnie. To może być jedyny plus epidemii.

  • art_102

    Oceniono 13 razy 11

    "Na chwilę obecną nie ma uzasadnienia dla podejmowania nadmiernych działań typu kwarantannowanie osób powracających z regionów północnych Włoch, odmawianie udziału w zajęciach szkolnych oraz zamykanie szkół" - czytamy w komunikacie resortu."

    No, i po takim zapewnieniu i pokazie ignorancji, możemy być pewni jednego, że jak u nas się zacznie, to będzie gorzej jak we Włoszech.

  • niktwazny126

    Oceniono 23 razy 11

    Paniusie z sanepidu zdziwione, że rodzice martwią się o własne dzieci i dmuchają na zimne (albo już trochę ciepłe nawet) ?

  • malgojb

    Oceniono 11 razy 9

    Taka panika a jak przyjdzie do 'zwykłej' grypy to taki panikarz charka i pluje na przystanku albo wysyła dzieciaczka z 39 gorączki bo tak wygodniej.

  • borsuk07

    Oceniono 11 razy 9

    Ale jutro tysiące młodych ludzi pojawi się na 3 dni w Katowicach i to jest OK?

  • princepinot

    Oceniono 8 razy 8

    Jak to w Polsce. Sanepid odsyla do dyrektora, dyrektor jest pietnowany bo powinnien zapytac senepidu. Kazdy dyrektor I kazdy oddzial sanepidu musla oddzielnie na ten sam temat.
    Rozumiem sytuacje kiedy wirus jest w Polsce I trzeba podjac lokalne decyzje, ale dotychczas przynajamniej dla szkol panstwowych powinny byc odgorne wytyczne czy dzieci powracajace a wakacji z kraju/regionu w ktorym jest wirus powinny zostac w domu, czy tez
    nie.
    Niestety odpowiedzialne wladze nie podejmuja decyzji bo boja sie odpowiedzialnosci.
    Innymi slowy odpowiedzialne wladze sa nieodpowiedzialne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX