"Wprost": Skargi na abp. Sławoja Głodzia dotarły do Watykanu. Papież wysyła wizytatora do Gdańska

Skargi na metropolitę gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głodzia tym razem miały dotrzeć aż do Watykanu i papieża Franciszka - informuje "Wprost". W efekcie do Trójmiasta ma udać się wizytator ze Stolicy Apostolskiej, który sprawdzi doniesienia na temat traktowania księży przez abp. Głodzia.

Tygodnik "Wprost" już na okładce grzmi, że do Gdańska przyjedzie wysłannik papieża Franciszka, który ma prześwietlić abp. Sławoja Leszka Głodzia i ewentualnych nieprawidłowości w gdańskiej diecezji.

>>> "Nie oglądam byle czego". Reakcje biskupów na film braci Sekielskich o pedofilii w Kościele:

Zobacz wideo

"Wprost": Wizytator w Gdańsku ma sprawdzić doniesienia o abp. Głodziu

Zainteresowanie Watykanu wzbudziły skargi 16 księży, którzy w ubiegłym roku zapewnili, że mogą potwierdzić doniesienia, jakie krążyły wokół abp. Głodzia od lat. Jak dotąd jednak te skargi nie trafiały do papieża, a do nuncjusza abp. Salvatore Penacchio, który - jak wskazuje "Wprost" - jest w zażyłych stosunkach z abp. Głodziem.

Tym razem jednak skargi trafiły bezpośrednio do Sekretariatu Stanu i do samego papieża Franciszka. (...). Jak nieoficjalnie dowiedział się „Wprost”, Watykan zdecydował się wysłać do Gdańska wizytatora, który ma zbadać sytuację na miejscu. Na razie nie wiadomo, kto nim będzie i czy misja będzie oficjalna

- czytamy.

Terlikowski: Watykan poczeka na emeryturę Głodzia, potem nowy metropolita

W tekście cytowani są m.in. ks. Jacek Prusak i Tomasz Terlikowski. Ten ostatni wskazuje, że pojawienie się wizytatora w Gdańsku nie musi oznaczać rewolucji. Jak uważa Terlikowski, metropolicie gdańskiemu raczej włos z głowy nie spadnie:

Stolica Apostolska, a dokładniej jej oczy i uszy w Polsce, czyli nuncjusz (tak się składa, że też zaprzyjaźniony z abp. Głodziem), spokojnie poczekają do emerytury metropolity gdańskiego, odbędą się huczne obchody pożegnania, a potem przyjdzie nowy metropolita.

Jednocześnie Terlikowski nakreśla szerzej problem mobbingu w Kościelnej hierarchii, opisując, że to, co robi abp. Głódź "zakrawa o mobbing", to złe traktowanie księży przez biskupów "nie jest sytuacją aż tak wyjątkową, jak może się wydawać".

Księża donoszą na metropolitę. Pijackie biesiady i prośby od Głodzia: "Bądź moim actimelkiem"

Na złe traktowanie przez abp. Głodzia księża skarżyli się już w 2013 roku, co nagłośniono właśnie we "Wprost". Duchowny miał upokarzać podwładnych czy stosować mobbing. W tekście sprzed lat "Cesarz Trójmiasta" Magdalena Rigamonti relacjonowała wspomnienia jednego z podległych abp. Głodziowi księży:

Arcybiskup budził go w nocy, pijany, i kazał grać na akordeonie do tańca. Podczas pijackich biesiad wysyłał go do miasta na poszukiwania odpowiedniego gatunku kiełbasy, kazał nalewać alkohol, krzycząc: "Co ty, k****, nawet nalać nie potrafisz". Rano na kacu wzywał go, żądając "actimelka" i krzycząc: "Bądź moim actimelkiem!"

Czytaj więcej: Księża opowiedzieli, jak traktował ich abp Głódź. "Jesteś g***o", "jak przytyjesz, wyp***olę cię"

Temat wrócił w 2019 roku za sprawą reportażu "Czarno na białym", w którym ponowiono zarzuty wobec abp. Głodzia. Duchowni już wcześniej, dwukrotnie, zawiadamiali o sprawie nuncjuszy papieskich w Polsce, ale ich pisma pozostawały bez odpowiedzi. Po raz trzeci napisali do nuncjusza (obecnie to abp. Salvatore Pennacchio) po emisji reportażu TVN.

Czytaj więcej: Sprawa abp. Głódzia. Jest oświadczenie 16 kapłanów. Chcą przedstawić zeznania