Tragiczny finał poszukiwań dwóch polskich taterników na Słowacji. Znaleziono ich ciała

W sobotę znaleziono ciała dwóch polskich taterników, którzy w piątek zaginęli w słowackich Tatrach.

Jak poinformował "Tygodnik Podhalański", w piątek wieczorem słowaccy ratownicy otrzymali zgłoszenie o tym, że dwóch Polaków nie wróciło z wyprawy z Małego Kieżmarskiego Szczytu. Samochód należący do nich został znaleziony na parkingu w Białej Wodzie Kieżmarskiej.

Rodzina nie wiedziała, gdzie dokładnie wybrali się taternicy. Ich samochód stał na parkingu Biała Woda u wylotu Doliny Kieżmarskiej, a oni sami mieli udać się w rejon Małego Kieżmarskiego Szczyt

- napisała na Facebooku Horská záchranná služba.

W piątek w Tatrach wiał silny wiatr. W sobotę warunki pogodowe poprawiły się, a na poszukiwania Polaków wyruszył śmigłowiec ze słowackimi ratownikami. W sobotnie popołudnie ratownicy znaleźli zwłoki taterników. Według informacji podanych przez słowackich ratowników Polacy mieli 25 i 27 lat. Ich ciała zostały przetransportowane do schroniska przy Zielonym Stawie Kieżmarskim.

Trudne warunki atmosferyczne w Tatrach

Po polskiej stronie Tatr obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego, a, jak wskazują prognozy, sytuacja w kolejnych dniach będzie się pogarszać. Po słowackiej stronie Tatr Wysokich obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że w niedzielę nad Polskę z terenu Niemiec nadejdzie wtórny ośrodek niżowy, tak zwany nurkujący niż. IMGW ostrzega, że wywoła on bardzo silne i gwałtowne powiewy wiatru, które odczuwalne będą w całym kraju. Jak przekazało IMGW, "od Dolnego Śląska po Podkarpacie porywy wiatru sięgać będą 110 km/h, a w wyższych partiach gór prędkość może wzrosnąć do 180 km/h." W związku z sytuacją należy spodziewać się wydania ostrzeżeń nawet trzeciego, najwyższego stopnia. IMGW apeluje o śledzenie komunikatów pogodowych i ostrzeżeń.

>>> Akcja ratownicza w Jaskini Wielkiej Śnieżnej. Zobacz wideo:

Zobacz wideo