W sieci krąży nagranie z przejazdu prezydenckiej kolumny przez Brzesko w woj. małopolskim. Prezydent był tam z wizytą 12 lutego, a ktoś zarejestrował, jak wyglądał przejazd trzynastu aut, czterech radiowozów, ośmiu limuzyn i karetki przez tory kolejowe. Na nagraniu zamieszczonym w sieci widać, jak kolumna omija stojące przed przejazdem kolejowym auta i jedzie dalej na sygnale.
Miejsce z nagrania prezentuje się następująco:
Po publikacji nagrania podniosły się głosy krytyki na temat takiego traktowania przepisów przez Służbę Ochrony Państwa - zwracano uwagę przede wszystkim na to, że inne auta czekały przed przejazdem.
Jednak jak donosił lokalny portal bochnianin.pl warto wstrzymać krytykę, ponieważ nagranie nie przedstawia pełnego obrazu sytuacji. Po pierwsze: tory są nieużytkowane (tylko czasami przejeżdża tamtędy pociąg), a sygnalizacja wstrzymywała pojazdy nie ze względu na nadjeżdżający pociąg. "Sygnalizator zatrzymał pojazdy nie dlatego, że nadjeżdża pociąg, ale reguluje on ruch na znajdującym się tuż za szynami skrzyżowaniu" - czytamy.
Już po publikacji portalu bochnianin.pl, do sprawy odniósł się rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, mł. insp. Sebastian Gleń. On również wskazał, że nagranie nie pokazuje wszystkiego, ponieważ gdy przejeżdżała kolumna, to na skrzyżowaniu ulic Solskiego i Starowiejskiej w Brzesku stał policjant, który kierował ruchem.
- Jeśli chodzi o linię kolejową tam przebiegającą to jest to nieczynna bocznica – przejazd pociągu tam odbywa się średnio raz w miesiącu i jest nam zgłaszany - wskazał Gleń.
>>> Wodzisław Śląski. Centymetry od tragedii. PKP opublikowało nagranie z przejazdu kolejowego: