Poznań: agresywny 29-latek po dopalaczach i alkoholu odgryzł policjantowi kawałek palca

W sobotę rano w Poznaniu kierujący oplem corsą nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Po policyjnym pościgu agresywny 29-latek zaatakował policjantów, jednemu z nich odgryzł fragment palca. Mężczyzna był pijany i po dopalaczach, nie miał też uprawnień do kierowania samochodem.

Do niebezpiecznego incydentu doszło podczas kontroli drogowej na ul. Bolesława Krzywoustego w Poznaniu. Przed godziną 8 rano policjanci zauważyli tam rozpędzony samochód. Kierujący poruszał się z niedozwoloną prędkością 140 km/h przy ograniczeniu do 70 km/h. Wtedy funkcjonariusze podjęli interwencję.  

Samochód, którym kierował 29-latek, udało się bezpiecznie zatrzymać dopiero w pobliżu Międzynarodowych Targów Poznańskich. Zachowanie mężczyzny wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu i narkotyków. Po wstępnych badaniach wcześniejsze przypuszczenia potwierdził mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji

"Szaleniec. Po dopalaczach i alkoholu, wielokrotny złodziej, podczas zatrzymania odgryzł policjantowi półtora centymetrowy fragment palca. Jutro opublikujemy nagranie, jak wyglądał pościg. Na szczęście w bezpiecznym miejscu policjanci skutecznie go przerwali." - napisał rzecznik na Twitterze. 

Jak podało RMF FM, ranny 35-letni policjant został przewieziony do szpitala.

Z kolei agresywny mężczyzna miał 0,8 promila alkoholu we krwi, nie miał natomiast uprawnień do kierowania samochodem.

Zobacz wideo
Więcej o: