Rumia. Samotny kangur skakał ulicami miasta. "Do domu" wrócił radiowozem

W czwartek policjanci i strażnicy miejscy otrzymali kilka zgłoszeń od mieszkańców Rumi, którzy informowali o kangurze Bennetta nazywanym także walabią, błąkającym się po ulicach miasta. Na widok funkcjonariuszy zwierzę uciekło na ogródki działkowe, gdzie zostało złapane.
Zobacz wideo

Jak podaje tvn24.pl do nietypowej interwencji służb doszło w czwartek 13 lutego. Przed godziną ósmą rano policjanci i strażnicy miejscy zaczęli odbierać telefony od mieszkańców Rumi w województwie pomorskim, których zaskoczył widok skaczącego po ulicach miasta kangura.

Po ulicach Rumi skakał kangur - najprawdopodobniej uciekł z jednego z parków rozrywki

Zwierzę zostało zauważone przez patrol w okolicach ulicy Wyspiańskiego. Na miejsce wysłane zostali dodatkowi funkcjonariusze. - Patrol, który był niedaleko, dojechał na miejsce i zauważył stojącego na parkingu kangura. Gdy strażnicy wysiedli z radiowozu, zwierzę, nie spiesząc się, przeskoczyło na teren pobliskich ogródków działkowych - mówił komendant Straży Miejskiej w Rumi Roman Świrski.

 

Policjantom szybko udało się ustalić właściciela zwierzęcia, który został wezwany na miejsce. Mężczyzna wraz ze służbami zagonił zwierzę w ślepy zaułek, gdzie w końcu udało się złapać kangura. Właściciel jednak nie był przygotowany na jego transport.

Strażacy Miejscy zaproponowali więc przewóz radiowozem. Zwierzę jechało w specjalnej klatce dostarczonej przez właściciela i umieszczonej z tyłu samochodu. Kangur został odstawiony do jednego z parków rozrywki, z którego najprawdopodobniej uciekł.

Nie jest to pierwsza taka sytuacja, która miała miejsce w Rumi. W lipcu 2018 roku po ulicach tego miasta również błąkał się kangur.

Więcej o: