Filmowcy z USA szukali w Legnicy znaczków skradzionych przez nazistów. Zainteresowała się prokuratura

Legnicka prokuratura bada sprawę niezgłoszonych przez amerykańskich filmowców poszukiwań w kamienicy przy ul. Tatarskiej. Ekipa z USA szukała tam "skarbu", czyli cennych znaczków skradzionych przez nazistów, bez wiedzy mieszkańców.

Amerykańscy filmowcy tworzą "The Liegnitz Plot", który od zupełnie innej strony pokazuje historię II wojny światowej. Produkcja skupia się na postaci nazisty Rudolfa Wahlmanna, który miał przed końcem wojny, w 1945 roku, ukryć cenne znaczki skradzione przez Niemców. Ten "skarb" miał schować w piwnicach kamienicy przy ul. Tatarskiej 1 w Legnicy.

Filmowcy zamierzają nie tylko stworzyć film, ale oddać cenne znaczki ich prawowitym właścicielom. Prace ruszyły jeszcze w 2015 roku, ale jak przypomina portal legnica.naszemiasto.pl, amerykańska ekipa filmowa okłamała wtedy mieszkańców kamienicy przy ul. Tatarskiej 1.

>>> Prezydenci Polski i Niemiec na obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Wieluniu

Zobacz wideo

Amerykanie utrzymywali, że szykują film o historii miłosnej z lat 30. z Legnicy (Liegnitz). "To oczywiście nie była prawda, a kiedy ta sprawa ujrzała światło dzienne, lokatorzy wyprosili ze swojego budynku filmowców" - opisywał lokalny portal. Ekipa Amerykanów wróciła w styczniu 2020 roku do Polski i również wtedy mieszkańcy kamienicy podnosili, że nie pozwolą na poszukiwanie skarbu w piwnicy. Co ważne, w 2015 roku ekipie z USA nic nie udało się znaleźć.

Prokuratura bada sprawę poszukiwań w kamienicy w Legnicy

W połowie stycznia amerykańscy filmowcy zorganizowali nawet konferencję w tej sprawie, wyjaśniając swoje zachowanie sprzed lat. Jak tłumaczyli, zataili swoje prawdziwe zamiary, ponieważ bali się rozgłosu, że w Polskę pójdzie wieść o tym, że w Legnicy jest "skarb", którego ktoś poszukuje. Rok 2015 odgrywa w tej historii kluczową rolę - wtedy zapanowała gorączka poszukiwań "złotego pociągu".

Przyznając się do prowadzenia poszukiwań w piwnicy przy ul. Tatarskiej, Amerykanie doprowadzili do tego, że w Prokuraturze Rejonowej w Legnicy pojawiło się zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Jak wyjaśniała serwisowi legnica.naszemiasto.pl Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy, policja pod nadzorem śledczych prowadzi czynności sprawdzające pod kątem "prowadzeniu wykopalisk w celu pozyskania przedmiotów z czasów II wojny światowej, bez odpowiednich zezwoleń".

Takie przestępstwo jest opisane w art. 109c. Ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami:

Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
 
Więcej o: