Trzymiesięczny areszt dla rodziców z Malborka. Ich czterotygodniowa córeczka nadal jest w ciężkim stanie

Sąd na wniosek prokuratury zdecydował o areszcie na trzy miesiące rodziców niemowlęcia, które z ciężkimi obrażeniami trafiło do szpitala w Gdańsku. Wcześniej małżonkom postawiono zarzuty znęcania się oraz usiłowania zabójstwa dziecka.

Jak informuje "Dziennik Bałtycki", decyzja o aresztowaniu małżeństwa zapadła w Sądzie Rejonowym w Malborku po godz. 13.30 w sobotę. - Został zastosowany najsurowszy wniosek zapobiegawczy zgodnie z wnioskiem prokuratury - powiedział dziennikowi Bartosz Bystrek, wiceprezes sądu.

Malbork. 4-tygodniowe dziecko w ciężkim stanie. Areszt dla rodziców

W piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk poinformowała o zarzutach dla rodziców 4-tygodniowej dziewczynki. Chodzi o fizyczne znęcanie się nad dzieckiem i usiłowanie zabójstwa. Dziecko w środę zostało przywiezione przez rodziców do szpitala w Malborku, stamtąd przetransportowano je do szpitala w Gdańsku, gdzie trafiło na oddział intensywnej terapii. Stan dziewczynki nadal jest ciężki.

>>> Uwaga! TVN: 17-latek zabił ojca broniąc matki. "Jest spokojnym i zrównoważonym chłopakiem"

Zobacz wideo

Obrzęk mózgu, liczne złamania

Jak poinformowała prok. Wawryniuk, "lekarze stwierdzili utrzymujący się obrzęk mózgu, jak również szereg urazów powstałych w różnym czasie". Według śledczych dziewczynka była bita i szarpana, miała złamaną kość ciemieniową i urazowy obrzęk mózgu, który mógł doprowadzić do śmierci dziecka. Złamane były również kości ramienia, obojczyka i uda. Prokuratorzy twierdzą, że przemoc wobec 4-tygodniowej dziewczynki stosowano już wcześniej - nie tylko bezpośrednio przed tym, jak jej rodzice zgłosili się do malborskiego szpitala. Policja nie notowała jednak interwencji w domu Marcina G. i Klaudii F, nie było też żadnych zgłoszeń od sąsiadów.  20-letniej matce i 21-letniemu ojcu dziecka grozi od 8 do 25 lat bądź dożywocie. Małżeństwo nie przyznało się do winy.