"Brną w śniegu po pas. Zaczyna im brakować sił". Akcja ratunkowa GOPR w Bieszczadach zakończona

Akcja ratunkowa w Bieszczadach. Około godziny 16 ratownicy GOPR otrzymali zgłoszenie od dwójki turystów schodzących z Połoniny Caryńskiej w kierunku schroniska Koliba. W zakończonej po gdzinie 21 akcji brało udział 16 ratowników i helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Około godziny 16 ratownicy bieszczadzkiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali za pośrednictwem aplikacji "Ratunek" zgłoszenie od dwójki turystów. Wzywający pomocy schodzili z Połoniny Caryńskiej w kierunku schroniska Koliba. 

>>> Czy wiesz, jak wzywać pomoc w górach?

Zobacz wideo

Akcja ratunkowa w Bieszczadach. Zaangażowano 16 goprowców i helikopter LPR

"Z informacji, które otrzymaliśmy wynika, że [turyści -red.] brną w śniegu po pas, są przemoczeni, zaczynają marznąć i zaczyna im brakować sił" - napisano po godzinie 20 w komunikacie zamieszczonym na Facebooku przez GOPR Bieszczady. 

Do akcji zaangażowano helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowa. "Z Sanoka wystartował śmigłowiec LPR z ratownikiem GOPR na pokładzie, który po wylądowaniu w Ustrzykach Górnych podjął i przetransportował 2 ratowników z niezbędnym sprzętem w rejon działań. Pozostali ratownicy dotarli na nartach skiturowych - dodano.

W ewakuacji, która już się zakończyła brało udział w sumie 16 ratowników. 

Jak podaje tvnmeteo.pl powołując się na słowa zastępca naczelnika bieszczadzkiej grupy GOPR Jakuba Dąbrowskiego, po godz. 21 jedna z osób została przetransportowana do jednostki medycznej w miejscowości Dwernik, a druga miała wrócić do schroniska. Jej stan określono jako dobry. 

Więcej o:
Komentarze (49)
"Brną w śniegu po pas. Zaczyna im brakować sił". Akcja ratunkowa GOPR w Bieszczadach
Zaloguj się
  • ktrztr

    Oceniono 19 razy 13

    Zaczynają marznąć i zaczyna im brakować sił. Rozsądku za to nie zabrakło - zima w górach to nie wycieczka po parku, co po raz kolejny natura pokazuje

  • who_cares

    Oceniono 16 razy 10

    Zejście z Caryńskiej do Koliby zimą to nie spacerek - szlak wąski łatwo przeoczyć zasypaną ścieżkę i praktycznie przez 90% drogi brak zasięgu GSM - łatwiej złapać sieć z Ukrainy.

  • w100

    Oceniono 17 razy 9

    No i super, dobrze że jest na kogo liczyć w trudnych chwilach

  • mr.valdemar

    Oceniono 31 razy 9

    16 ratowników do dwóch cymbałów, którym się zachciało wycieczki.

  • adstr

    Oceniono 11 razy 7

    Na tak głęboki śnieg to jednak bierze się narty albo rakiety.
    Awaryjnie rakiety można wykonać samodzielnie.

  • viggen

    Oceniono 16 razy 6

    Żałośni jesteście, hejterzy.
    Panowie z GOPR i LPR - dziękuję, że zawsze można na Was liczyć!

  • ramon57

    Oceniono 16 razy 6

    Obie osoby wymagają hospitalizacji - w psychiatryku. Może jak posadzą w kaftanie to im zapał przejdzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX