Nawacki dla Gazeta.pl. Wspomina o Pelosi i komentuje podarcie wniosku. "Tak się wyraża dezaprobatę"

Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki podarł publicznie wniosek podległych mu sędziów ws. Pawła Juszczyszyna. W rozmowie z Gazeta.pl Nawacki tłumaczy ten gest w następujący sposób: - Chociażby taki obrazek, przewijający się w mediach, Nancy Pelosi drącej dokument. To jest przyjęte w naszej kulturze, wyraża się w ten sposób dezaprobatę.

Prezes Sądu Rejonowego sędzia Maciej Nawacki, który jest także członkiem KRS powołanym po zmianach wprowadzonych przez PiS, w piątek zwrócił uwagę mediów. Publicznie podarł wniosek formalny sędziów o rozszerzenie porządku obrad, w którym domagali się, by zaprzestano utrudniać wykonywanie obowiązków zawieszonemu Pawłowi Juszczyszynowi.

Czytaj więcej: Sędziowie wezwali Nawackiego, by nie utrudniał pracy Juszczyszynowi. On podarł apel

Wcześniej sędziowie podlegli Nawackiemu zdecydowali o tym, że roczne sprawozdanie z działalności sądu nie zostało przyjęte. "Przeciwko" było 33 sędziów, "za" zaledwie dwóch (w tym Nawacki), a czterech wstrzymało się.

Czytaj więcej: "W świetle kamer poległ faksowy prezes". Komentarze po podarciu apelu sędziów przez Nawackiego

>>> Konieczny o ustawie dyscyplinującej sędziów

Zobacz wideo

Nawacki o sędziach, którzy bronią Juszczyszyna: Jest grupa, która próbuje wysadzić system

Gazeta.pl zapytała sędziego Nawackiego o szerszy komentarz po tych wydarzeniach. Jak stwierdził w rozmowie z nami, już wcześniej 40 sędziów podpisało się pod wnioskiem o jego odwołanie z funkcji prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i spodziewał się, że mniej więcej tylu sędziów podpisze uchwałę w sprawie Juszczyszyna.

Nihil novi (nic nowego - red.). W sądzie jest grupa, która kwestionuje zmiany w wymiarze sprawiedliwości i w taki, a nie inny sposób próbuje ten cały system wysadzić

- mówi Gazeta.pl Nawacki. Pytany o zignorowanie wniosku sędziów i podarcie go, kwituje krótko: - Rozwiązałem zebranie, korzystając ze swoich uprawnień.

Dlaczego Nawacki podarł wniosek? Przywołuje Nancy Pelosi i "wyrażanie dezaprobaty"

Dlaczego prezes sądu publicznie podarł wniosek podległych mu sędziów? Nawacki przywołuje Nancy Pelosi, przewodniczącą Izby Reprezentantów, która podarła przemówienie Donalda Trumpa o stanie państwa.

Chociażby taki obrazek, przewijający się w mediach, Nancy Pelosi drącej dokument. To jest przyjęte w naszej kulturze, wyraża się w ten sposób dezaprobatę

- ocenia.

Co ze sprawozdaniem rocznym? Nawacki: To mnie nie martwi

W tle jest jeszcze wątek sprawozdania z działalności sądów, które niezależnie od tego, czy zostały przyjęte przez sędziów czy też nie, lądują na biurku ministra sprawiedliwości. Jak stwierdził Maciej Nawacki, niedawno "odwróciła się tendencja" i w wielu sądach zaczęto je odrzucać. - Niczego więcej się nie spodziewałem, wiedziałem, że sędziowie odrzucą sprawozdanie - mówi.

Sygnał do Ministerstwa Sprawiedliwości jednak pójdzie, ale jak zapewnia Nawacki - to nie zaprząta jego głowy.

To mnie nie martwi, z podstawowej przyczyny. 14 lutego wchodzą w życie nowelizacje ustaw sądowych, które znoszą sprawozdania roczne. Od tej zmiany sprawozdawczość będzie dokonywana na bieżąco

- stwierdza w rozmowie z Gazeta.pl. Maciej Nawacki wieszczy też, że wraz z wejściem nowel sądowych w życie (znanych też jako tzw. ustawa dyscyplinarna czy kagańcowa) podobne działania sędziów może się nie skończą, ale pojawią się przepisy i nowe uprawnienia, by na nie reagować.

- Ustawa upraszcza postępowanie dyscyplinarne i jeżeli ktoś będzie próbował takie rzeczy podejmować, bawić się w tę polityczną hucpę, będą wyciągane wobec niego konsekwencje - opisuje.

Więcej o: