Studenci gdańskiej uczelni zakrywali nosy przy Chińczykach, a potem wyzywali. Jest reakcja rektora

Rektor Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku Waldemar Moska wyjaśnia okoliczności incydentu, do którego doszło na terenie uczelni przed kilkoma dniami. Trzech polskich studentów obraziło studentów z Chin, sugerując jednocześnie, że obcokrajowcy są nosicielami koronawirusa.

Przebieg zdarzenia opisał 30 stycznia jeden ze studentów z Chin, uczący się w Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Z relacji wynikało, że grupa Chińczyków szła na zajęcia, gdy minęło ich trzech studentów z Polski. Nie tylko mieli zakrywać nosy, ale potem jeden z nich miał pokazywać środkowy palec i wulgarnie się wyrażać. Incydent miał być sugestią, że chińscy studenci są nosicielami koronawirusa.

Rektor uczelni Waldemar Moska zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec Polaków.

Jak informowała w rozmowie z PAP, cytowana przez portal Wnp.pl rzeczniczka uczelni Karolina Rogowska, rektor spotkał się już z polskimi studentami, w piątek będzie rozmawiał ze studentami z Chin. Po wysłuchaniu obu stron ma podjąć dalsze decyzje.

- To jest jawne podburzanie do nienawiści, do czegoś, co nie powinno mieć miejsca. Na pewno wyciągniemy z tego konsekwencje - mówił w rozmowie z Polsat News Sebastian Osmólski, pełnomocnik rektora ds. internalizacji Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku

>>> Czy Polsce jest potrzebny Kwaśniewski 2.0? 

Zobacz wideo
Więcej o: