Emeryt zjadł śliwkę w czekoladzie w sklepie bez płacenia. Teraz musi zapłacić 120 zł

Emeryt ze Szczecina jest winny kradzieży w sklepie cukierka o wartości 40 groszy. Ma zapłacić 20 zł grzywny i pokryć zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 zł - orzekł Sąd Rejonowy w Kołobrzegu. To drugi wyrok w tej sprawie. Za pierwszym razem mężczyzna został skazany na ograniczenie wolności i dwadzieścia godzin prac społecznych.

Wydany w październiku wcześniejszy wyrok prokuratura uznała za "rażąco niesprawiedliwy". W drugim wyroku, jak donosi RMF FM, sąd również uznał mężczyznę winnego kradzieży, zmienił jednak karę na łagodniejszą - mężczyzna ma zapłacić grzywnę i pokryć koszty procesu - łącznie to 120 zł.

Emeryt jadł śliwkę w czekoladzie bez płacenia

Jak pisaliśmy w październiku, skazany mężczyzna - Roman Wawrzyniak, emerytowany marynarz Polskiej Żeglugi Morskiej - w lipcu ubiegłego roku podczas wakacji udał się na zakupy do Kołobrzegu. Tam, w jednym z samoobsługowych sklepów zjadł śliwkę w czekoladzie - cukierki te sprzedawano na wagę. Jak tłumaczył, chciał ich spróbować przed kupnem. Ponieważ nie posmakował mu, nie dokonał zakupu.

Po odejściu od kasy, na zaplecze zaprowadzili go ochroniarze. Kazali mu opróżnić torbę i kieszenie, a także sprawdzili, czy mężczyzna na pewno za wszystko zapłacił. Ochroniarze zarzucili emerytowi kradzież i wezwali policję.

Mężczyzna miał się stawić na komendzie następnego dnia, ale ze względu na ważne badania lekarskie musiał wrócić do Szczecina, o czym telefonicznie poinformował policjantów. Więcej żadnych wezwań nie otrzymał. W październiku 2019 r. dostał w formie listu "Wyrok nakazowy w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej" z 27 września 2019 roku. Art. 500 Kodeksu postępowania karnego mówi, że wyrok nakazowy może być wydany w niektórych prostych sprawach, za które grozi niska kara: nagana, grzywna lub ograniczenie wolności. W takim przypadku wina oskarżonego nie może budzić wątpliwości. Wyrok wydawany jest bez rozprawy.

W wyroku mężczyzny znalazła się informacja, że "dokonał kradzieży 1 sztuki cukierka śliwka w czekoladzie o łącznej wartości 0,40 zł (...) tj. o czyn z artykułu 119, paragraf 1 kodeksu wykroczeń". Sąd wymierzył mu karę ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych.

>>> Fiasko reformy sądownictwa? Wicerzecznik PiS odpowiada:

Zobacz wideo

Wówczas darmową pomoc w sprawie zaoferował emerytowi mecenas Dariusz Niebieszczański, który uznał wyrok za absurdalny. - Moim zdaniem jedyne wytłumaczenie tej sytuacji jest takie, że wyrok został wydany automatycznie, a sędzia nawet nie przeczytał akt. Mam wątpliwości, czy doszło w ogóle do kradzieży. Zabrakło tu trochę empatii - mówił w rozmowie z TVN24 adwokat.

Wkrótce Ewa Bialik, Rzecznik Prokuratury Krajowej, poinformowała, że "zapadł rażąco niesprawiedliwy wyrok nakazowy w sprawie kradzieży cukierka o wartości 40 groszy". W październiku 2019 r. do sprawy włączyła się prokuratura, która zaskarżyła wyrok sądu. 

Więcej o: