Drzwi na Kasprowym znowu zasypane. W góry wreszcie zawitała zima: półtora metra śniegu w Tatrach

Mimo wysokich jak na luty temperatur w góry wreszcie zawitała zima. Od kilku dni na południu Polski obserwowane są bardziej intensywne opady deszczu ze śniegiem i samego śniegu. Największy przyrost pokrywy śnieżnej zaobserwowano na Kasprowym Wierchu.
Zobacz wideo

Jak podaje portal tatromaniak.pl w ciągu doby miejscami w Tatrach przybyło około pół metra pokrywy śnieżnej. Najwięcej śniegu znajduje się na Kasprowym Wierchu. Tam jej grubość wynosi już 151 centymetrów - widać to m.in. na zdjęciu obserwatorium opublikowanym na jednym z portali społecznościowych. Dużo śniegu jest także w Dolnie Pięciu Stawów Polskich (111 cm) oraz Hali Gąsienicowej (94 cm).

Zima w Tatrach: na Kasprowym Wierchu pokrywa śnieżna ma już 151 cm grubości

Śnieg sprawia, że Tatry zaczynają wyglądać jak z zimowej bajki. To jednak nie powinno zmylić turystów, ponieważ warunki oceniane są jako niebezpieczne. W Tatrach obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego.

Ze względu na ciągle padający śnieg, pokrywa śnieżna w wielu miejscach jest związana umiarkowanie lub słabo. W związku z tym istnieje większe ryzyko wyzwolenia lawiny, nawet przy małym obciążeniu. Największe zagrożenie dotyczy stromych stoków, gdzie duże lawiny mogą także schodzić samoistnie.

Dodatkowo utrudnieniem dla turystów może być niski pułap chmur, który będzie ograniczał widoczność w terenie. Problemem jest także silny wiatr wywołujący zawieje i zamiecie śnieżne. TOPR apeluje, by powstrzymywać się od wycieczek w wyższe partie gór aż do momentu, kiedy pokrywa śnieżna będzie bardziej stabilna: 

Poruszanie się wymaga bardzo dużego doświadczenia i umiejętności oraz posiadania bardzo dużej zdolności do oceny lokalnego zagrożenia lawinowego. Uwaga na depozyty śnieżne w depresjach, pod ścianami i w rejonie grani.