Paweł Juszczyszyn informuje, że na Twitterze pojawiło się fałszywe konto sędziego. "Ktoś podaje się za mnie"

Sędzia Paweł Juszczyszyn poinformował na Facebooku, że ktoś podszywa się pod niego na Twitterze. Sprawą zajął się administrator portalu.

Sędzia Paweł Juszczyszyn wydał oświadczenie na Facebooku. Wynika z niego, że dowiedział się, że choć nie używa Twittera, funkcjonuje tam konto, za pomocą którego ktoś podszywa się pod niego. Sprawa została zgłoszona do administratora strony. Ten wycofał fałszywy wpis, który rzekomo opublikował sędzia Juszczyszyn. Konto fałszywego Pawła Juszczyszyna nie zostało jednak usunięte.

#MuremZaJuszczyszynem. Użytkownicy social mediów wpierają i krytykują sędziego

Po tym, jak sędzia Paweł Juszczyszyn poinformował na Facebooku, że przyjdzie do pracy, choć Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zawiesiła go w czynnościach służbowych, pod jego wpisami pojawiło się tysiące komentarzy. Sędzia z Olsztyna spotkał się przede wszystkim z olbrzymim wsparciem. "Brawo Panie Sędzio. Ogromny szacunek za niezłomną postawę", "Ja i cała moja rodzina jest z Panem całym sercem. Wielki szacunek dla Pana" - piszą sympatycy sędziego Juszczyszyna.

Pod jego adresem padają jednak także słowa krytyki. Niektórzy użytkownicy Facebooka zarzucają mu, że nie przestrzega prawa i "nawołuje do anarchii". "Jest Pan klasycznym przykładem sędziego przestępcy , który nigdy sędzią być nie powinien", "Czyli sędzia Juszczyszyn uważa że nie musi stosować się do niewygodnych dla siebie orzeczeń sądu. Ciekawe podejście jak na sędziego" - czytamy w komentarzach. 

Sędzia Juszczyszyn przyszedł do pracy, choć go zawieszono

Przypomnijmy, że we wtorek 4 lutego Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w drugiej instancji zdecydowała zawieszeniu sędziego Pawła Juszczyszyna w czynnościach służbowych. Na czas trwania tego zawieszenia olsztyński sędzia będzie miał o 40 procent obniżone wynagrodzenie. Mimo to pojawił się dzisiaj w pracy, stwierdzając za Sądem Najwyższym, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. 

Więcej o: