Nastolatkowie z Warszawy planowali zamach w szkole. Mieli ładunki wybuchowe, iInspirowali się atakiem w USA

W zeszłym tygodniu policjanci Komendy Stołecznej zatrzymali czterech uczniów jednego z warszawskich techników. Jak informuje RMF FM nastolatkowie, którzy planowali przeprowadzenie zamachu w swojej szkole, byli zafascynowani zamachowcami z Columbine. W 1999 roku w amerykańskim liceum młodzi napastnicy zabili 12 równieśników, a później popełnili samobójstwo.

W nocy z czwartku na piątek policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji zatrzymali czterech nastolatków, w wieku od 15 do 17 lat. Według funkcjonariuszy zatrzymani interesowali się przeprowadzeniem zamachu w swoim technikum na warszawskiej Pradze i zostali namierzeni przez śledczych, ponieważ często wchodzili na profile społecznościowe należące do osób, które przeprowadziły ataki terrorystyczne w szkołach w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo aktywnie komentowali te wydarzenia na forach. Według informacji RMF FM niedoszłym zamachowcom udało się nawet skonstruować trzy ładunki wybuchowe, które próbowali zdetonować w lesie w Rembertowie (ostatecznie wybuchł tylko jeden).

Detonacja ładunku, które ABW znalazła przy osobach podejrzanych o przygotowywanie ataków na muzułmanów

Zobacz wideo

Nastolatkowie planowali zamach w jednej z warszawskich szkół. Jedną z inspiracji była masakra w Columbine

Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM nastolatkowie byli prześladowani przez rówieśników, a zamach miał stanowić formę zemsty. Inspiracją dla nich miała być m.in. masakra w liceum w amerykańskim Columbine. W 1999 roku dwóch uczniów -  Eric Harris i Dylan Klebold - po nieudanej próbie zdetonowania bomb, zastrzeliło 12 rówieśników i nauczyciela (ostateczna liczba ofiar to 15). Później obaj popełnili samobójstwo

Niedoszli zamachowcy z Warszawy inspirowali się wydarzeniami z Columbine na tyle, że zakupili ubrania podobne do tych, w których Harris i Klebold dokonali zamachu. Swojemu profilowi w mediach społecznościowych jeden z zatrzymanych nadał nawet nazwę "Eric Harris".

Istotnym wątkiem w całej sprawie jest również to, że nastolatkowie utrzymywali kontakt z 14-latkiem z Chełma na Lubelszczyźnie, którego zatrzymano pod koniec stycznia za zabójstwo macochy i usiłowanie zabicia jej syna. W jego komputerze natrafiono później na ślady kontaktu z czterema uczniami warszawskiego technikum. 

Jeden z zatrzymanych uczniów warszawskiego technikum trafił do ośrodka dla nieletnich, a drugi ma nadzór kuratora. Wobec dwóch sąd zdecydował o zastosowaniu środków zapobiegawczych.