Wrocław. 11-miesięczna Polka ma dwie matki. Urząd odmówił nadania numeru PESEL. "Dyskryminacja"

Wrocławski Urząd Stanu Cywilnego konsekwentnie odmawia nadania numeru PESEL 11-miesięcznej Azarze - która urodziła sie na Majorce. Wszystko dlatego, że w akcie urodzenia widnieją nazwiska dwóch matek dziecka. - To jest świadectwo źle funkcjonującego polskiego prawa - komentowała posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Urząd Stanu Cywilnego we Wrocławiu odrzucił wniosek o nadanie numeru PESEL 11-letniej Azarze - córce Joanny i Aleny, które na stałe mieszkają na Majorce, gdzie urodziła się dziewczynka. Dziecko ma polskie obywatelstwo, ale hiszpański akt urodzenia.

>>> Andrzej Duda poprze związki partnerskie? Ryszard Czarnecki komentuje:

Zobacz wideo

Wrocław. Urząd odmówił nadania 11-letniej Azerze numeru PESEL

Matki dziewczynki wzięły ślub dwa lata temu na Majorce - opisuje "Wyborcza Wrocław". Obie są Polkami. Po urodzeniu się córki kobiety bezskutecznie wnioskowały do wrocławskiego urzędu o nadanie jej numeru PESEL, wskazując, że bez niego dziewczynka nie może m.in. podróżować ani zostać objęta publiczną opieką zdrowotną w Polsce. Decyzja była jednak odmowna. Urzędnicy tłumaczyli się niemożnością transkrypcji aktu urodzenia dziecka, bo występują w nim dane dwóch osób tej samej płci. - Sugerowano nawet, żeby zmienić ten akt urodzenia w taki sposób, żeby wykreślić jedną z matek - mówiła cytowana przez "Wyborczą" Alina Szeptycka, pełnomocniczka matek dziewczynki. 

Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła interpelację poselską w tej sprawie do prezydenta Wrocławia, Jacka Sutryka. Jak podkreślała, według polskiego prawa korzystniej byłoby, gdyby w miejsce jednego z rodziców wpisany był ojciec nieznany. Dane dwóch matek sprawiają, że Azerze nie może zostać nadany numer PESEL. - To dyskryminacja - mówiła, cytowana przez "Gazetę Wrocławską"

"Dwie pozostające w zawartym w Hiszpanii związku małżeńskim Polki od miesięcy zabiegają we wrocławskim USC o nadanie swojej córeczce PESEL. Dziewczynka bez wpisu w rejestrach de facto traktowana jest jak bezpaństwowiec. Dziś interweniowałam w tej sprawie u prezydenta Jacka Sutryka" - podsumowała posłanka na Twitterze. "Liczę, że prezydent mojego miasta wykona działania, które poprawią sytuację Azary" - dodała.

Więcej o: