Włosi wyizolowali koronawirusa. Wirusolog dla Gazeta.pl: Szczepionka może nie powstać tak szybko

- Nie ma żadnych naukowych przesłanek, z powodu których moglibyśmy uznać, że wirus powstał w laboratorium. W przeszłości mieliśmy już epidemie SARS i MERS, które też wywoływane są przez koronawirusy, było więc pewne, że zdarzy się to znowu. Nie potrzeba do tego żadnej ingerencji człowieka - mówi w rozmowie z Gazeta.pl dr Anna Matczuk, wirusolog z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Jak dodaje, trudno oszacować, kiedy zostanie przygotowana szczepionka.

W niedzielę włoski minister zdrowia Roberto Speranza poinformował, że w szpitalu zakaźnym Spallanzani w Rzymie udało się wyizolowaćkoronawirusa. W placówce przebywa zakażone koronawirusem małżeństwo z Chin. - W tej chwili najlepsi naukowcy świata badają tego wirusa. Włochy naturalnie udostępnią wyniki badań naszych lekarzy całej wspólnocie międzynarodowej i wszystkim instytucjom, które zajmują się koronawirusem - przekonywał Speranza.

O komentarz do tej informacji i jej znaczenie w kwestii walki z koronawirusem poprosiliśmy dr Annę Marczuk, wirusologa z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Marcin Kozłowski, Gazeta.pl: W weekend pojawiła się informacja, że koronawirus został wyizolowany w szpitalu zakaźnym w Rzymie. Co to właściwie oznacza?

Dr Anna Matczuk, wirusolog, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu: To znaczy, że wyhodowano go w warunkach laboratoryjnych. Robi się to przeważnie na hodowlach komórkowych. Wirus w takich warunkach zaczyna się w dużych ilościach replikować. W praktyce: mamy namnożonego w warunkach laboratoryjnych wirusa zakaźnego i możemy na nim pracować, przechowywać go, wykorzystywać do eksperymentów, testowania leków, szczepionek. 

Do wyizolowania koronawirusa konieczna była osoba chora?

A konkretnie wymaz z gardła lub nosa. Próbkę wirusa można też pobrać od zmarłej na zakażenie osoby. Wiadomo, że wirus jest niebezpieczny, dlatego trzeba nad nim pracować w najwyższym standardzie bezpieczeństwa. Dobrze, że udało się go tak szybko namnożyć.

>>> Czy jesteśmy gotowi na walkę z koronawirusem? Światowe ryzyko dla zdrowia i gospodarki

Zobacz wideo

Czego możemy się dowiedzieć z wyizolowanego wirusa?

Można sprawdzić, jak się replikuje, jaką ma strukturę, jak jest zbudowany. Na pewno można od razu testować leki, które są zarejestrowane na inne koronawirusy, np. na SARS albo MERS. Można sprawdzić, czy te terapeutyki będą hamowały namnażanie wirusa w warunkach laboratoryjnych. 

Można spróbować też zrobić prostą szczepionkę: zinaktywować namnożonego wirus, tak jak to robi się z wirusem grypy, a następnie sprawdzić działanie na zwierzętach. Może się okazać jednak, że ten standardowy sposób nie działa i szczepionka tak szybko nie powstanie.

Ile może zająć jej wyprodukowanie?

Nie można tego w żaden sposób przewidzieć. Kiedy zaczynała się epidemia HIV, niektórzy mówili, że szczepionka powstanie za rok, dwa, trzy. Do dziś jej nie mamy. Pamiętajmy, że szczepionka musi przejść przez kilka faz testów, w tym testów klinicznych na ludziach.

Jest szansa, że poznamy w niedalekiej przyszłości precyzyjne pochodzenie koronawirusa?

Wyizolowanie wirusa nie jest do tego potrzebne, bo wystarczy jego kod genetyczny. Każdy organizm ma kod genetyczny, wirus także, choć z naukowego punktu widzenia nie jest organizmem. Każda sekwencja genetyczna jest unikalna. 

Jeżeli wirus przechodzi mutacje, zmienia żywiciela i przechodzi np. ze zwierzęcia na człowieka, to się do tego żywiciela dopasowuje. Zmienia się wtedy jego kod genetyczny. Dzięki temu możemy porównać sekwencje wirusa od zwierzęcia i ludzi, a następnie przeanalizować podobieństwa w kodzie. To może pomóc w ustaleniu, skąd się wziął. Poznanie odpowiedzi potrwa nawet kilka miesięcy, trzeba mieć trochę szczęścia i czasu i dużo pracy.

Pojawiają się już teorie spiskowe mówiące, że wirus powstał w laboratorium. 

Nie ma żadnych naukowych przesłanek, z powodu których moglibyśmy uznać, że wirus powstał w laboratorium. W przeszłości mieliśmy już epidemie SARS i MERS, które też wywoływane są przez koronawirusy, było więc pewne, że zdarzy się to znowu. Nie potrzeba do tego żadnej ingerencji człowieka.

Koronawirus. Czytaj także:

Siedem rzeczy, które trzeba wiedzieć o nowym koronawirusie z Chin >>>

Czy maska ochroni nas przed koronawirusem? Eksperci wyjaśniają >>>

Jak długo zajmie naukowcom stworzenie szczepionki na wirusa z Wuhan? >>>

Jak się chronić przed koronawirusem? Należy często myć ręce mydłem >>>

Więcej o: