Wrocław. Pracownik myjni rozbił luksusowy samochód klienta. Jest nagranie

Internet obiega nagranie, na którym widać, jak pracownik jednej z myjni samochodowych we Wrocławiu rozbił na drzewie luksusowy samochód klienta. Mężczyzna zostawił pojazd w myjni, prosząc o wypolerowanie felg.
 

O głośnym zdarzeniu z Wrocławia pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Przypomnijmy, że w poniedziałek 27 stycznia około godziny 17 młody pracownik myjni samochodowej znajdującej się koło hipermarketu E.Leclerc we Wrocławiu rozbił dodge'a challengera. Uderzył nim w drzewo chwilę po tym, jak wpadł w poślizg.

Wrocław. Pracownik myjni, który rozbił samochód klienta, nie ma prawa jazdy

Przed kolizją luksusowy samochód wart był około 200 tysięcy złotych. Jego właściciel chciał, aby pracownik myjni wypolerował w nim felgi. Mężczyzna, do którego należy rozbity dodge challenger, utrzymuje, że nie wyraził zgody na to, aby pracownik myjni samochodowej jeździł jego pojazdem. Pracownik myjni twierdzi z kolei, że było inaczej. "Gazeta Wrocławska" pisze, że jest w posiadaniu nagrania z kamery zamontowanej w biurze myjni, na którym widać i słychać, że właściciel auta rozmawiał z pracownikiem i pozwolił mu wsiąść do swojego dodge'a. Jak było naprawdę? Sprawę wyjaśnia policja. Portal wrc.net.pl dodatkowo informuje, że mężczyzna, który rozbił samochód, nie posiada prawa jazdy. 

>>> Miałeś wypadek? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

Zobacz wideo
Więcej o: