Umowa na zakup 32 myśliwców F-35 podpisana. Morawiecki mówił o "rosyjskim cieniu" i "podwójnej tęczy"

W Dęblinie oficjalnie podpisano umowę na zakup myśliwców F-35. Maszyny trafią do Polski w 2024 roku. 32 samoloty będą kosztować 4,6 miliarda dolarów.

W Dęblinie podpisano umowę na zakup przez Polskę 32 samolotów bojowych piątek generacji F-35A wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym, bez offsetu. Umowa warta jest 4,6 miliarda dolarów, a myśliwce trafią do Polski w 2026 roku.

Przed oficjalnym złożeniem podpisów przemawiał prezydent Andrzej Duda, który podkreślał dobre relacje polsko-amerykańskie. Jak zaznaczał, właśnie ta umowa jest kolejnym przykładem bliskiej współpracy Waszyngtonu z Warszawą.

Cieszę się, bo to ogromnie wzmacnia naszą pozycję na arenie międzynarodowej, pokazuje, że Polska jest liczącym się partnerem. (...) Dzień, w którym F-35 zaczną królować na polskim niebie, będzie dniem bardzo istotnego wzmocnienia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i naszej części Europy

- mówił prezydent.

>>> Tak prezentuje się F-35 - amerykański myśliwiec 5. generacji

Zobacz wideo

Umowa na zakup F-35 podpisana

Po wystąpieniu prezydenta minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak uroczyście podpisał umowę zakupu F-35 od USA. Później kontrakt odebrała od niego Georgette Mosbacher, ambasadorka USA w Polsce. Później głos zabrał premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu mówił o tym, że Polska od lat stara się "pozbyć długiego, rosyjskiego cienia", dlatego też wymienia maszyny rosyjskiej produkcji na amerykańskie. - Do dzisiaj jesteśmy cały czas w jakimś stopniu zależni od rosyjskiego sprzętu (...). Oprócz F-16 na naszym wyposażeniu pojawią się już wkrótce znakomite myśliwce F-35, to oznacza, że ten rosyjski cień nad tą częścią Europy, będzie coraz dalej odsuwał się od Rzeczypospolitej - powiedział Morawiecki.

Wskazał, że ten sposób Polska dołącza do "elitarnego grona państw", które będą korzystały z najnowocześniejszego sprzętu. - Dzisiaj w Dęblinie zajaśniała tęcza, podwójna tęcza. To dobry znak, wchodzimy w nową epokę - stwierdził.

Szef MON Mariusz Błaszczak podkreślał, że sprowadzenie F-35 wpisuje w program Harpia, realizowany w resorcie obrony. Zaznaczał, że to z myślą o "polskich, fantastycznych pilotach" podpisano umowę na myśliwce. - Zasługują na to, by dysponowali najlepszym sprzętem - mówił.

Zakup F-35 budzi kontrowersje, ponieważ Polska zapłaci więcej od innych państw, które decydowały się na te myśliwce. Część z nich uczestniczyła w programie rozwoju F-35, dzięki czemu zyskali dodatkowe przywileje, nie zawsze w formie bezpośrednich zniżek.

Więcej o: