TK rozpatrzy spór między SN a Sejmem. Istotne role Julii Przyłębskiej i Krystyny Pawłowicz

Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy sprawę dotyczącą rzekomego sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a Sejmem oraz Prezydentem RP. Przewodniczącą składu orzekającego będzie sędzia Julia Przyłębska, a sprawozdawczynią - sędzia Krystyna Pawłowicz.

Trybunał Konstytucyjny zajmie się sprawą rzekomego sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a Sejmem oraz Sądem Najwyższym a prezydentem o godzinie 12 we wtorek 25 lutego. Postępowanie w tej sprawie zainicjowała marszałkini Sejmu Elżbieta Witek. Chodzi m.in. o przepisy Konstytucji, które mówią o podziale władz i powoływaniu sędziów.

Z informacji umieszczonych na stronie Trybunału Konstytucyjnego wynika, że TK rozpozna tę sprawę w pełnym składzie. Przewodniczącą składu orzekającego będzie Julia Przyłębska, z kolei sprawozdawczynią - Krystyna Pawłowicz. Obie kojarzone są z partią Prawo i Sprawiedliwość. Kandydatura Julii Przyłębskiej na sędzię Trybunału Konstytucyjnego została wysunięta w 2015 roku przez PiS. Rok później została powołana na prezesa TK. Według opinii części prawników do jej powołania doszło z naruszeniem prawa. Krystyna Pawłowicz była niegdyś posłanką PiS. Sędzią TK jest od grudnia 2019 roku. Jej kandydaturę również wysunęło Prawo i Sprawiedliwość.

Minister o roli Pawłowicz: To żaden problem

W rozmowie z Onetem wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł stwierdził, że "to nie jest żaden problem". - I nie widzę też podstaw, by sędzia Pawłowicz wyłączała się od rozpoznawania tej sprawy. To tak, jakby np. były sędzia NSA, a potem szef TK Bohdan Zdziennicki nie orzekał nigdy w żadnych sprawach związanych z kwestiami administracyjnymi. To przecież byłby absurd - powiedział. Dodał, że Pawłowicz nie jest pierwszą osobą, która przeszła z polityki do Trybunału Konstytucyjnego. 

>>> Joanna Mucha: Propozycje kandydatów PiS do TK miały przykryć Banasia

Zobacz wideo

Stosowanie uchwały Sądu Najwyższego zawieszone przez Trybunał Konstytucyjny

Marszałkini Sejmu Elżbieta Witek złożyła wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym 22 stycznia, a więc dzień przed posiedzeniem trzech izb Sądu Najwyższego. Stosowanie uchwały, którą Sąd Najwyższy przyjął w czwartek 23 stycznia, zostało czasowo wstrzymane aż do rozstrzygnięcia wspomnianego sporu. Zadecydował tak Trybunał Konstytucyjny.

W orzeczeniu TK czytamy, że SN powinien "wstrzymać kompetencje do wydawania uchwał", jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym i międzynarodowym, m.in. kompetencji do pełnienia urzędu przez sędziego, którego powołał prezydent na wniosek nowej KRS. TK wstrzymał także stosowanie uchwały połączonych izb SN z 23 stycznia, stwierdzając tym samym, że orzeczenia składów sędziowskich, w których zasiadali sędziowie wybrani przez nową KRS, obowiązują i są utrzymane w mocy. Wstrzymanie uchwały obowiązuje do 25 lutego, a więc do dnia, w którym odbędzie się rozprawa dot. sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a Sejmem oraz prezydentem. 

Więcej o: