Byli policjanci skazani ws. śmierci Igora Stachowiaka przerywają milczenie. Oskarżają swojego kolegę

Byli funkcjonariusze oskarżają swojego kolegę o niezgodne z regulaminem wykorzystanie paralizatora wobec zatrzymanego Igora Stachowiaka. 25-letni mężczyzna po przesłuchaniu zmarł na komisariacie we Wrocławiu. Policjanci, którzy byli obecni podczas jego przesłuchania, zostali skazani na kary pozbawienia wolności.
Zobacz wideo

Dziennikarz Polsat News Piotr Kaszuwara dotarł do trzech z czterech byłych policjantów skazanych w procesie dotyczącym śmierci Igora Stachowiaka. Jest to pierwsza rozmowa z oskarżonymi w tej sprawie.

Trzech byłych policjantów oskarża swojego kolegę w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

Trzech z czterech skazanych w sprawie mężczyzn zgodziło się opowiedzieć o okolicznościach przesłuchania Igora Stachowiaka. Dodatkowo byli policjanci oskarżyli swojego kolegę Łukasza R. o przekroczenie uprawnień, a zwłaszcza o nieregulaminowe wykorzystanie paralizatora.

Oskarżony Paweł P. przyznał, że po wydarzeniach na wrocławskim komisariacie musiał korzystać z pomocy psychiatry, wyprowadził się z rodzinnej miejscowości, a później nie wychodził z domu. - Nagonka na mnie zaczęła się jeszcze tego samego dnia, kiedy zmarł Igor Stachowiak. Z zawodu jestem ratownikiem medycznym, więc ze śmiercią ludzi często spotykałem się w poprzedniej pracy. W tym przypadku było inaczej, ponieważ usiłowałem ratować ludzkie życie, a społeczeństwo uznało mnie za mordercę - powiedział były policjant. Paweł P. był tym funkcjonariuszem, który po przesłuchaniu przystąpił do reanimacji Igora Stachowiaka.

- Boję się tego więzienia. Tak samo uważam, że to jest niezasadne. Na pewno stała się tragedia, bo zginął człowiek i sam to do dziś przeżywam. Pamiętam do dziś jego reanimację. (...) Dalej się zastanawiam, dlaczego ten mężczyzna stracił przytomność i później jej nie odzyskał - mówił drugi z osadzonych w rozmowie z Polsat News.

W najbliższych dniach w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu ma odbyć się pierwsza sprawa odwoławcza od wyroku w sprawie śmierci Igora Stachowiaka. W ubiegłym roku czterej policjanci zostali uznani za winnych przekroczenia uprawień, niezgodne z zasadami użycie paralizatora oraz torturowanie 25-letniego mężczyzny. Zostali skazani na kary od 2 do 2,5 lat bezwzględnego więzienia.

Więcej o: