Tragiczny pożar w Katowicach. Zginął mężczyzna i jego cztery psy

W nocy z poniedziałku na wtorek strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze altany w Katowicach. Po ugaszeniu ognia ujawniono zwłoki mężczyzny oraz czterech jego psów.
Zobacz wideo

Jak podaje "Dziennik Zachodni" do tragicznego w skutkach pożaru doszło w nocy z poniedziałku na wtorek 28 stycznia. Około godziny 1:30 strażacy otrzymali zgłoszenie o ogniu, który pojawił się w altanie przy ulicy Hadyny w Katowicach.

Pożar altany w Katowicach: nie żyje mężczyzna i jego cztery psy

- Gdy strażacy przyjechali na miejsce, cała murowana altana była objęta pożarem - powiedział w rozmowie z dziennikarzami rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach Adam Kryla. Z ogniem walczyło pięć zastępów straży pożarnej.

Po ugaszeniu ognia strażacy odkryli zwłoki mężczyzny. Wraz z nim zginęły także cztery psy, które mieszkały w altanie. Na miejsce wyzwany został prokurator oraz biegły.

- Dowódca akcji wstępnie jako przyczynę pożaru wskazał zaprószenie ognia. Teraz wszystkie okoliczności sprawdzać będą śledczy - powiedział rzecznik straży. Altany znajdujące się przy ulicy Hadyny w Katowicach często nazywane są przez mieszkańców "slumsami". Miejsce, w którym doszło do pożaru, było ostatnim z budynków w tej okolicy, które było zamieszkiwane przez osoby bezdomne. Według "Dziennika Zachodniego" terenem tym są zainteresowani deweloperzy.

Więcej o: