Kraków. Co z dziećmi z podejrzeniem zakażenia koronawirusem? Jest komentarz rzeczniczki szpitala

Dzieci, które trafiły do Szpitala Specjalistycznego w Krakowie z podejrzeniem koronawirusa, są w dobrym stanie. Rzecznik placówki uspokaja i informuje, że najprawdopodobniej alarm ich przypadku okazał się fałszywy. Jak dotąd w Polsce nie potwierdzono żadnego przypadku zakażenia wirusem z Chin.

Dwoje dzieci ze Śląska trafiło w poniedziałek na dziecięcy oddział zakaźny krakowskiego szpitala im. Żeromskiego z objawami zakażenia górnych dróg oddechowych. Jak informowała krakowska "Gazeta Wyborcza", do placówki skierowano je po tym, jak wraz z rodzicami wróciły z wycieczki zagranicznej. Nie przebywały w mieście Wuhan, gdzie rozpoczęła się epidemia, ale wraz z rodzicami wracały do kraju przez Pekin.

Rzeczniczka szpitala o dzieciach z podejrzeniem koronawirusa. "Stan dobry"

Anna Górska, rzeczniczka Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie, uspokaja, że małym pacjentom najprawdopodobniej nic nie zagraża.

Dwoje dzieci, które trafiły do Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie z zakażeniem górnych dróg oddechowych, jest w dobrym stanie. Nic nie wskazuje na to, że mamy w tym przypadku do czynienia z koronawirusem

- powiedziała w rozmowie z radiem ZET.

Jak dodała, dzieci pozostają na obserwacji na Oddziale Chorób Infekcyjnych i Pediatrii. Przewieziono jest ze Śląska do Krakowa, bo w ich województwie nie ma żadnego oddziału zakaźnego dla dzieci.

Koronawirus z Chin spowodował do tej pory śmierć 106 osób. Potwierdzono, że zakażonych nim zostało kolejnych 4500 osób. Do tej pory nie potwierdzono żadnego przypadku koronawirusa w Polsce. Pierwsze zakażenie potwierdzono natomiast już m.in. w Niemczech.

Więcej o: