Samuel Pereira o ocalałym z Auschwitz: Niestety zło potrafi być zaraźliwe. Działał w PPR

Nie wszystkim spodobało się wystąpienie Mariana Turskiego, jednego z ocalałych z KL Auschwitz, w 75. rocznicę wyzwolenia obozu. Krzysztof Bosak z Konfederacji zarzucał mu "atakowanie rządu", a Samuel Pereira uznał, że w przypadku Turskiego można dopatrzeć się "zaraźliwości zła".

W poniedziałek, w 75. rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz, głos zabrał Marian Turski, były więzień obozu. Zwrócił się do młodego pokolenia, by uważnie przyglądało się temu, co dzieje się wokół niego, a przede wszystkim - podkreślał to wielokrotnie - by nie było obojętne.

Czytaj więcej: Turski na obchodach wyzwolenia Auschwitz. "Nie bądźcie obojętni, kiedy władza narusza umowy społeczne"

Auschwitz nie spadł nagle z nieba. Auschwitz tuptał, dreptał małymi kroczkami, zbliżał się (...). Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne, już istniejące, bądźcie wierni przykazaniu. Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny, bo jeżeli nie, to się nawet nie obejrzycie jak na was, jak na waszych potomków, "jakiś Auschwitz" nagle spadnie z nieba

- mówił Turski.

>>> Dlaczego prezydenta Dudy nie było w Jerozolimie?:

Zobacz wideo

Bosak komentuje apel Turskiego: Wykorzystał rocznicę, by zaatakować rząd

Te słowa Mariana Turskiego skrytykował na antenie Polsat News poseł Konfederacji, kandydat tej formacji na prezydenta, Krzysztof Bosak. Polityk ocenił, że tezy Turskiego są nieprawdziwe, jak ta o tym, że "Auschwitz wydarzało się po kawałeczku".

Bosak na tym nie poprzestał, ponieważ stwierdził też:

Głos dostał pan, który zdecydował się wykorzystać tę rocznicę, by zaatakować rząd czy Sejm.

Obecni w studio politycy krytykowali zresztą Bosaka za takie postawienie sprawy. Lech Jaworski z Porozumienia (część Zjednoczonej Prawicy) zapewniał, że wystąpienie Turskiego nie było polityczne. - Powinniśmy pochylić głowy z szacunkiem i pogrążyć się w refleksji, wyciągając daleko idące wnioski - zaapelował Jaworski. Andrzej Rozenek z Lewicy nazwał wypowiedzi Bosaka po prostu nieprzyzwoitymi.

Pereira atakuje Turskiego. "Doświadczył cierpienia, później działał w PPR"

Komentarz Krzysztofa Bosaka nie był jedynym na temat słów Turskiego, który był szeroko komentowany. Już po wystąpieniu ocalałego z obozu głos zabrał Samuel Pereira, szef portalu tvp.info, który zatweetował:

Niestety zło potrafi być zaraźliwe. Przypadki, gdy więzień Auschwitz, który sam doświadczył cierpienia i zbrodni nazizmu - później działał w PPR (Polskiej Partii Robotniczej - red.), pracował w wydziale propagandy PZPR i w komunistycznej "Polityce". Takie też są karty naszej trudnej historii...

Na Pereirę spadła krytyka dziennikarzy i komentatorów, że w taki dzień pozwolił sobie na personalne wycieczki wobec Turskiego.

Więcej o:
Komentarze (525)
Komentarze po wystąpieniu Mariana Turskiego. Bosak zarzuca mu atakowanie rządu, Pereira pisze o "zaraźliwości zła"
Zaloguj się
  • talajot

    Oceniono 48 razy -46

    Czyli Pan Turski w święto w Auschwitz może politycznie atakować rząd RP natomiast nikt nie może komentować tego ataku i przypominać życiorysu Pana Turskiego.
    Taka symetria lewacka...

  • pol733

    Oceniono 27 razy -21

    Czyli według GW człowieka ocalałego z Holokaustu nie wolno krytykować nawet jak bredzi bzdury?

  • wynanc

    Oceniono 23 razy -19

    Mosze Turski wiedział dobre co mówi, więc niech się teraz nie dziwi, że jest (łagodnie) krytykowany.

  • ewropejczyk

    Oceniono 24 razy -18

    Marian Turski do tego przemówienia nie przygotowywał się przez 10 minut, ale zapewne "trochę" dłużej. Każde jego zdanie, każde słowo wydawało się, że nie było przypadkowe. Doskonale wiedział jak będą one odbierane/interpretowane.
    Na co ten starszy pan liczył? Że nikt nie sprawdzi jego życiorysu? Że nikt nie sprawdzi z jakim środowiskiem jest powiązany?

    Turski "popolitykował" przy tym święcie w taki sam sposób jak to zrobił to Putin, Bibi, Kantor.
    Niesmaczne i odrażające!

  • ziomekp.1

    Oceniono 20 razy -18

    Oczywiście nie można atakować Turskiego boć to przecież nie tylko więzień Oświęcimia ale przede wszystkim Mosze Turbowicz -- prawdziwe imię i nazwisko...............
    Co tam, że był wiernym "akolitą" PZPR od samego jej początku do samiutkiego końca, co tam, że nie był szeregowym działaczem tylko znaczącą figurą w Komitecie Centralnym, co tam, że wypisywał przez lata bzdury będąc szefem działu historii w POLITYCE, co tam...... Przeca teraz się nawrócił i pluje po pisiorach i to jest najważniejsze!!!!! Aha, ważne jest jeszcze jego starozakonne pochodzenie............

  • mazzinl890

    Oceniono 24 razy -16

    Ależ oczywiście, że działał w PPR - patrz Wikipedia: "Od 1945 działał w młodzieżowej organizacji Polskiej Partii Robotniczej, a następnie pracował w Wydziale Prasy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Od 1958 kieruje działem historycznym tygodnika „Polityka”.
    Resume:
    W Auschwitz wylądował jako Mosze Turbowicz a potem był filarem żydokomuny jako Marian Turski.
    I tyle

  • vidi12

    Oceniono 19 razy -15

    Ale Turski dzaiałał w PPR i PZPR ??? Czy pytanie o to jest podłością czy śmiesznością ??? Czy mówienie o tym, że Juszczyszyn bezkarnie łamie prawo o ruchu drogowym jest hejtem ???

  • avocador

    Oceniono 18 razy -14

    To nie czas ani nie miejsce na politykowanie....dla mnie facet ewidentnie nie ma wyczucia taktu....obrzydliwe...i co z tego że jest byłym więźniem obozu...tym bardziej powinien zdać sobie siana

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX