Konstytucjonalista o decyzji Przyłębskiej ws. Sądu Najwyższego: Absurd. Nie ma sporu kompetencyjnego

- Prezes Julia Przyłębska próbą zablokowania posiedzenia sędziów SN wykracza poza swoje kompetencje - ocenił w rozmowie z Gazeta.pl prof. Marek Chmaj. Konstytucjonalista ocenił, że wbrew temu, co we wniosku do TK pisała marszałkini Elżbieta Witek, nie doszło do sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a Sejmem.
Zobacz wideo

Prezeska Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska wydała komunikat, w którym pisze o "zawieszeniu" zaplanowanego na jutro posiedzenia trzech izb Sądu Najwyższego. Ma to być związane z wnioskiem marszałkini Sejmu Elżbiety Witek, która uważa, że zaistniał spór kompetencyjny między Sejmem a SN i Trybunał ma go rozpatrzyć.

Jednak rzecznik SN sędzia Michał Laskowski zapewnił, że sędziowie spotkają się zgodnie z planem i dopiero wtedy zdecydują, czy i jak odnieść się do komunikatu prezeski Przyłębskiej. Sugerował też, że wbrew twierdzeniu Elżbiety Witek nie ma mowy o sporze kompetencyjnym. 

Podobnego zdania jest konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. - To absurd. Nie ma tu sporu kompetencyjnego - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl. Stwierdził, że taki spór może istnieć w pewnych sprawach między organami państwa, gdy porywa się zakres ich kompetencji, ale nie występuje w tej sytuacji między Sądem Najwyższym a Sejmem.

Wyjaśnił, że "posiedzenie izb SN jest związane z wyrokiem TSUE", a nie kwestią kompetencyjną i nie ma mowy o pokrywaniu się kompetencji Sejmu i Sądu Najwyższego. Jego zdaniem prezeska Przyłębska próbą zablokowania posiedzenia sędziów SN wykracza poza swoje kompetencje.

Prof. Chmaj stwierdził, że jeśli tak zdecydują jutro także sędziowie na posiedzeniu, to skończy sprawę. Ocenił, że wniosek marszałkini Sejmu to"instrumentalne wykorzystanie TK" przez Elżbietę Witek, które jednak nie przyniesie skutku. 

Posiedzenie SN o sędziach powołanych przez nową KRS

W ubiegłym tygodniu Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf przedstawiła wniosek o rozstrzygnięcie prawnych rozbieżności przez składy połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Posiedzenie jest zaplanowane na czwartek 23 stycznia. Będzie odbywało się bez uwzględnienia Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, działających od 2018 r. Dlaczego? Jak tłumaczy Małgorzata Gersdorf, zasiadają w nich wyłącznie osoby, których "bezpośrednio dotyczy pytanie sformułowane we wniosku".

Małgorzata Gersdorf chce bowiem odpowiedzieć na pytanie, czy obecność w składzie sędziowskim sędziego powołanego przez prezydenta RP na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa (wybranej w 2018 r.) może łamać Konstytucję, Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz Traktat o Unii Europejskiej.

Pierwsza Prezes SN zwraca uwagę, że "prawo do sądu może być realizowane tylko przez sąd należycie obsadzony". Zaznacza jednak, że nie chce badać samej ważności powołania sędziów przez prezydenta.