Przyłębska: Posiedzenie izb Sądu Najwyższego zostaje wstrzymane. SN: Odbędzie się

Zaplanowane na jutro posiedzenie izb Sądu Najwyższego ws. sędziów powołanych przez nową KRS ma zostać wstrzymane - zakomunikowała prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Wnosiła o to marszałkini Sejmu Elżbieta Witek. Rzecznik SN poinformowal, że posiedzenie sędziów jest aktualne i na nim zdecydują, co dalej.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska odniosła się do wniosku, który do TK skierowała dziś marszałkini Sejmu Elżbieta Witek. W przesłanym PAP oświadczeniu Przyłębska poinformowała, że w związki z wszczęciem przez TK postępowania z wniosku marszałkini Sejmu, "czwartkowe posiedzenie trzech Izb SN zostaje zawieszone". 

Wniosek Witek dotyczy rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego między prezydentem i Sądem Najwyższym oraz między Sejmem i SN. W sprawie wniosku wcześniej wypowiadał się prezydent Andrzej Duda. - Uważam, że Sąd Najwyższy powinien wstrzymać procedowanie w kwestii statusu sędziów wyłonionych przez KRS w obecnym składzie - powiedział.

Na posiedzeniu niejawnym miałyby się zebrać trzy Izby Sądu Najwyższego: Cywilna, Karna oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Miałyby zająć się pytaniami prawnymi dotyczącymi sędziów powołanych przez nową KRS. Według Witek zaplanowane na czwartek posiedzenie połączonych Izb Sądu Najwyższego, które ma zbadać status sędziów z Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, powinno zostać wstrzymane. - Nie może być tak, że Sąd Najwyższy uzurpuje sobie prawo do decydowania o tym, co leży w kompetencjach Sejmu i także prezydenta - mówiła Witek podczas konferencji prasowej.

W komunikacie Przyłębska zwraca uwagę, że o zawieszaniu postępowań mowa jest w ustawie o organizacji i trybie postępowania przed TK: "Art. 86. 1. Wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny".

>>>Zobacz też - Łapiński: Prezydent nie zawetuje 'ustawy kagańcowej'

Zobacz wideo

SN "będzie się zastanawiać"

Posiedzenie trzech Izb Sądu Najwyższego było zaplanowane na jutro. Jak mówił jeszcze przed wydaniem komunikatu przez prezes TK rzecznik SN sędzia Michał Laskowski „nie ma decyzji o jego odwołaniu, trwają przygotowania. Posiedzenie jest aktualne, odbędzie się jutro o godzinie 10.”

Laskowski już po ogłoszeniu komunikatu przez Przyłębską skomentował jej decyzję. - Decyzję w tej sprawie podejmiemy jutro. Na razie żadnej decyzji o odwołaniu terminu czy innych decyzji nie ma - powiedział i podkreślił, że na teraz aktualne jest posiedzenie sędziów trzech izb w czwartek rano. - I będziemy wspólnie naradzać się, brać pod uwagę różne kwestie, w tym te związane ze sporem kompetencyjnym - stwierdził sędzia. Wtedy, w formie procesowej, sędziowie wydadzą opinię ws. sporu kompetencyjnego, który zaistniał wg. prezes TK.

Co do kwestii sporu wypowiedział się na Twitterze dr Mikołaj Małecki z Katedra Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. "SN nie prowadzi sporu kompetencyjnego z Sejmem. A Sejm nie prowadzi sporu kompetencyjnego z SN w sprawie jutrzejszej uchwały. Nie ma zawieszenia postępowania" - ocenił.

Posiedzenie SN bez siedmiorga sędziów

W ubiegłym tygodniu Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf przedstawiła wniosek o rozstrzygnięcie prawnych rozbieżności przez składy połączonych Izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Posiedzenie ma odbyć się w czwartek 23 stycznia. Będzie odbywało się bez uwzględnienia Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, działających od 2018 r. Dlaczego? Jak tłumaczy Małgorzata Gersdorf, zasiadają w nich wyłącznie osoby, których "bezpośrednio dotyczy pytanie sformułowane we wniosku".

Małgorzata Gersdorf chce bowiem odpowiedzieć na pytanie, czy obecność w składzie sędziowskim sędziego powołanego przez prezydenta RP na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa (wybranej w 2018 r.) może łamać Konstytucję, Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz Traktat o Unii Europejskiej.

Pierwsza Prezes SN zwraca uwagę, że "prawo do sądu może być realizowane tylko przez sąd należycie obsadzony". Zaznacza jednak, że nie chce badać samej ważności powołania sędziów przez prezydenta.

Więcej o: