Kolejna awaria MiG-29. Od myśliwca oderwał się spadochron hamujący

- Jakby coś takiego w kogoś uderzyło, to kaplica. Ponadto przy uderzeniu w dom, samochód to jest jak pocisk - mówi w rozmowie z Onetem pilot, komentując incydent z udziałem MiG-29, do którego doszło 14 stycznia. Maszyna podczas lotu zgubiła 20-kilogramowy spadochron hamujący.

Jak informuje Onet, do groźnego zarówno dla pilotów, jak i dla cywilów incydentu doszło w okolicach Malborka. Podczas lotu nad terenami cywilnymi MiG-29 zgubił spadochron służący do wyhamowywania maszyny po lądowaniu. Nie wiadomo, gdzie spadła ważąca 20 kg cześć maszyny. Trwają poszukiwania, jednak według pilotów jest to "poszukiwanie igły w stogu siana".

Niekończące się problemy z MiG-29

MON nie widzi problemu, ale sprawę bada Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. - Jeśli komisja zdołała wyjaśnić, dlaczego doszło do oderwania się spadochronu hamującego i jest w stanie wyeliminować tę przyczynę w kolejnych lotach, to samoloty mogą dalej latać - mówi były przewodniczący cywilnej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

To nie pierwszy problem związany z wojskowymi myśliwcami MiG-29. W lipcu 2018 r. w wyniku katastrofy pod Pasłękiem zginął pilot. W marcu 2019 r. z powodu awarii w powietrzu pilot musiał się katapultować, a samolot został całkowicie zniszczony. W wyniku długiego uziemienia maszyn wszyscy piloci tymczasowo stracili uprawnienia do latania.

>>> Z wizytą w wieży kontroli lotów:

Więcej o:
Komentarze (85)
Kolejna awaria MiG-29. Od myśliwca oderwał się spadochron hamujący
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 25 razy 19

    Gdyby tak załadować do tego Miga plecaki, których Kempa zapomniała wysłać do Syrii, to można nimi w razie czego zbombardować Kreml.

  • siwywaldi

    Oceniono 24 razy 18

    Skoro oderwał się jedynie spadochron, to i tak mamy postęp. Bo jeszcze nie tak dawno, na skutek zbyt solidnie wykonanego przez naszych "fachowców" pierścienia przy fotelu, podczas katapultowania mogła się pilotowi oderwać głowa...

    Przepraszam za ten czarny humor, ale poziom DZIADOSTWA jakie osiągnęła obecnie nasza armia, przekracza już chyba wszystkie granice. Jedno co tylko się udaje, to CIĄGŁE awansowanie kolejnych pułkowników na generałów i NATYCHMIASTOWE odsyłanie ich na emerytury w wysokości rzędu 12-15 tys. zł/miesięcznie.

  • matnet77

    Oceniono 22 razy 16

    tyle lat latały, do 2015 nic się nie działo, zero katastrof i poważnych awarii w lotnictwie myśliwskim, na sprzęcie nie pierwszej przecież młodości. Przyszedł rok 2015, zmieniła się władza ministry i wodzowie, i tak jakoś przypadkiem awarie i katastrofy sypnęły się serią. przypadek? Nie wierzę.

  • pyss_na_pis

    Oceniono 13 razy 13

    Większego burdelu, w wojsku i nie tylko, niż za pisu w historii Polski nie było

  • mark6

    Oceniono 27 razy 13

    .." To nie pierwszy problem związany z wojskowymi myśliwcami MiG-29."..
    To problem polskiego DZIADOSTWA nie potrafiącego wykonać najprostszych czynności serwisowych.
    To nie samolot winny polskiego bylejactwa.
    Najlepiej polskie prymitywy potraficie bronić granic z różańcem w łapie.
    Dać wam F-35 to tak jak małpie brzytwę. Jedyne pocieszenie, że w obsłudze i użytkowaniu
    F- 35 nie będziecie mieli nic dp powiedzenia.

  • wawiak57

    Oceniono 16 razy 12

    Nie jest źle, mógł oderwać się silnik. Proponuję dalej ładować forsę w WOT. Finalnie będziemy mieli dwie armie uzbrojone w patyki.

  • manekin1

    Oceniono 18 razy 12

    Nikt nam tu w obcych językach nie będzie mówił jak mamy latać na tych samolotach !!! ;)

  • czarnyminio

    Oceniono 17 razy 11

    Byłem parę lat temu z kolegami zwiedzać 23 Bazę Lotniczą pod Mińskiem Maz. Mieliśmy spotkanie z ówczesnym d-cą płk. Usarkiem i pilotami , obserwowaliśmy loty nocne. Ci ludzie nie mogli się nachwalić MiGa -29 , jego prostoty , odporności na uszkodzenia, manewrowości małych wymagań. Chwalili proste , rosyjskie rozwiązania tech. w tym samolocie , to, że może startować z zaniedbanych pasów startowych nie tak jak F-16. Nasze dzieci dosłownie łaziły po płatowcu stojącym w hangarze i nie było problemu , że uszkodzą ten samolot. Trzeba było tylko pilnować aby sobie same czegoś nie zrobiły. Teraz lata zaniedbań pokazują w jakim stanie są polskie MiG-29.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX