Sędzia Juszczyszyn jedzie do Warszawy. W Sejmie obejrzy listy poparcia członków nowej KRS

O 5 rano sędzia Juszczyszyn wyruszył z Olsztyna do Warszawy, by obejrzeć listy poparcia członków nowej KRS - informuje TVN24. Wcześniej nie wyraził na to zgody prezes Sądu Rejonowego i jednocześnie członek KRS Maciej Nawacki. Decyzję uchylił jednak wiceprezes sądu Krzysztof Krygielski.

Postanowieniem z 13 stycznia br. Sąd Okręgowy w Olsztynie nakazał oględziny zgłoszeń oraz list osób popierających kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Do oględzin ma dojść we wtorek 21 stycznia w siedzibie Kancelarii Sejmu. Wydelegowanym sędzią jest Paweł Juszczyszyn, który obejrzy dokumenty wraz z protokolantem.

Sędzia Juszczyszyn kilka miesięcy temu rozpatrywał apelację w sprawie cywilnej, w której wcześniej orzekał sędzia nominowany przez nową KRS. Uznał wtedy za konieczne rozstrzygnięcie, czy ów sędzia był uprawniony do tego, by w pierwszej instancji orzekać w tej sprawie. W tym celu nakazał szefowi Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. zgłoszeń oraz list osób popierających kandydatów na członków KRS. 

>>> Wicerzecznik PiS o utajnionych listach poparcia do KRS

Zobacz wideo

Szef sądu zabronił Juszczyszynowi jechać do Warszawy

Maciej Nawacki, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, w którym obecnie orzeka Juszczyszyn, nie wyraził jednak na to zgody, by sędzia udał się w delegację do Kancelarii Sejmu. Jak mówił Nawacki w rozmowie z Polską Agencją Prasową, gdyby wydał delegację, "przyczyniłby się do realizacji deliktu dyscyplinarnego i złamania konstytucji".

"Dla jasności. Nie będę płacił z publicznych pieniędzy za łamanie prawa. W procesie cywilnym sąd jest uprawniony do żądania od stron zaliczki na pokrycie kosztów czynności. Nie sądzę by strony były skłonne płacić za wycieczki do Kancelarii Sejmu" - pisał Nawacki na Twitterze.

Sędzia Paweł Juszczyszyn wyruszył do Warszawy służbowym autem Sądu Okręgowego. Jak podaje RMF FM, zarządzenie o delegowaniu sędziego wydał wiceprezes Sądu Rejonowego Krzysztof Krygielski. 

Centrum Informacyjne Sejmu w ubiegłym tygodniu wydało komunikat, potwierdzając, że zezwoli Juszczyszynowi na oględziny, ale przy "poszanowaniu obowiązujących przepisów prawa". Co to oznacza? Zgodnie z komunikatem CIS Juszczyszyn ma zobaczyć tylko... kandydatury zgłoszone przez obywateli. W ten sposób została wybrana do KRS jedna sędzia. Wszyscy inni przyszli członkowie KRS mieli podpisy innych sędziów.

Sprawa ujawnienia list poparcia do KRS

Zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w marcu ubiegłego roku Sejm wybrał na czteroletnią kadencję 15 sędziów-członków KRS. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Do Kancelarii Sejmu składane były wnioski między innymi polityków i organizacji społecznych o informacje dotyczące imion, nazwisk i miejsc orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych informacji wszystkim, którzy się o nie ubiegali.

Mimo wstępnych zapewnień, że listy poparcia dla kandydatów do KRS zostaną upublicznione (w tej sprawie był też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego), tak się nie stało, a Kancelaria Sejmu zgłosiła się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Prezes UODO zobowiązał Kancelarię do tego, by nie ujawniać tychże list ze względu na ochronę danych osobowych. 

Z kolei w listopadzie 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Kancelarii Sejmu upublicznienie list, a korzystając z tego postanowienia sędzia Juszczyszyn domagał się dostępu do nich pod rygorem grzywny. W efekcie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.

Więcej o: