Promotor Dudy "wstrząśnięty" jego słowami. "Przekroczył granicę, zaczął atakować ludzi"

Andrzej Duda wcześniej robił rzeczy "niezgodne z prawem" i "żenujące", ale teraz "przekroczył granicę" - uważa promotor pracy doktorskiej prezydenta prof. Jan Zimmermann. Zdaniem prawnika tą granicą było przejście do atakowania ludzi, w tym wypadku - sędziów. Profesor jest "wstrząśnięty" wypowiedziami prezydenta.

Nie ustają komentarze po serii wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy nt. sytuacji w wymiarze sprawiedliwości i o samych sędziach. Prezydent mówił m.in. o "oczyszczeniu polskiego domu", zmiany w sądownictwie porównał do walki z ustrojem komunistycznym, zarzucał sędziom, że w swoim mniemaniu "są bogami".

Te wypowiedzi prezydenta skomentował w rozmowie z TVN24 profesor Jan Zimmermann, były kierownik Katedry Prawa Administracyjnego na Uniwersytecie Jagiellońskim i promotor pracy doktorskiej Andrzeja Dudy. Powiedział, że jest "wstrząśnięty" tymi wypowiedziami, martwi się ich tonem i treścią. 

Andrzej Duda w Zwoleniu: Nie będą nam w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć

Zobacz wideo

- Pan prezydent studiował na uniwersytecie i uczył się od wielu wybitnych profesorów i powinien szanować zawód profesora prawa, a w tej wypowiedzi po prostu obraża ten zawód, autorytet tego zawodu profesorów prawa - powiedział prawnik. Ocenił, że "tak nie powinno się postępować nawet w kampanii wyborczej". - Rozumiem, że to ma być taki gest, który ma pomóc w kampanii wyborczej, ale skutek jest zupełnie odwrotny i moje nastawienie do tego jest całkowicie negatywne - powiedział Zimmermann.

"Robił rzeczy żenujące. Ale teraz przekroczył granicę"

W jednym z wystąpień Duda porównywał pokonanie komunizmu z wprowadzanymi przez jego obóz polityczny zmianami w sądownictwie. - Tak, jak udało się kiedyś pokonać komunę, tak samo wierzę, że uda się oczyścić do końca nasz polski dom. Żeby był czysty, porządny, piękny - mówił prezydent. Te słowa ostro skrytykował jego promotor.

Powiedziałbym tak: pan prezydent przekroczył jakąś linię, której się dotąd trzymał. Robił różne błędy, robił różne rzeczy, które były niezgodne z prawem, które politycznie były naganne, które nawet były może żenujące czy zawstydzające obywatela, ale teraz przekroczył tę granicę. Mianowicie zaczął atakować ludzi i zaczął wkraczać w teren zostawiony normom etycznym, już nie tylko prawnym. [Zaczął] naruszać te normy etyczne. Obraża sędziów, obraża profesorów, obraża przedstawicieli Unii Europejskiej, którzy przyjeżdżają do Polski z dobrą wolą. Używa takich słów, które są moim zdaniem niedopuszczalne w ustach prezydenta rzeczypospolitej, mówiąc o tym, że sędziowie uważają się za bogów, że sędziowie to jest czarna sekta, czarne owce i tak dalej

- stwierdził prof. Zimmermann.

"Całkowite nieporozumienie"

Prezydent mówił też, że "nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce". Tę wypowiedź także skomentował promotor Dudy.

To nastawienie do języków jest tutaj szczególnie drastycznie nieprawidłowe, dlatego że pan prezydent, który ma przecież małżonkę, która uczy języka obcego i który ma córkę, która w obcym języku triumfy odnosiła na studiach, wygrywając międzynarodowe konkursy prawnicze, prezydent Polski, która jest w UE, powinien wiedzieć, co oznacza mówienie w różnych językach

- stwierdził profesor Zimmermann. - Zasklepianie się w języku polskim i uważanie, że ktokolwiek cokolwiek powie w języku obcym, jest napaścią na Polskę, jest całkowitym nieporozumieniem - dodał.

Klimat i ekologia są dla ciebie ważne? Najnowsze informacje, ciekawe teksty i praktyczne porady zbieramy dla Was w naszym nowym, copiątkowym Zielonym Newsletterze. Możesz dopisać się pod tym linkiem. Zobacz, jak wygląda przykładowy newsletter.

Więcej o: