Szef sądu zabronił Juszczyszynowi jechać do Warszawy po listy KRS. Sędzia zamierza zjawić się w stolicy

Najpierw wydawało się, że sędzia Juszczyszyn zobaczy pełne listy poparcia dla kandydatów do KRS, potem okazało się, że zobaczy, ale tylko... jedną listę. Teraz szef sądu w Olsztynie zabronił mu jechać do Warszawy, ale według OKO.press sędzia zjawi się w stolicy.

14 stycznia gruchnęła wiadomość, że sędzia Paweł Juszczyszyn, po wielu perypetiach (był nawet w pewnym momencie zawieszony), podpieraniem się wyrokiem TSUE, ostatecznie dostanie wgląd w listy poparcia kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa.

Zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego w Olsztynie oględziny wyznaczono na 21 stycznia w Kancelarii Sejmu i wydawało się, że to koniec sprawy. Wtedy jednak głos zabrała Kancelaria Sejmu, która oznajmiła, że udostępni Juszczyszynowi listy, ale tylko te, pod którymi podpisali się obywatele.

Nawacki odmawia Juszczyszynowi. Zabrania mu jechać do Warszawy

Od razu pojawił się problem: tylko jedna kandydatka do KRS miała poparcie obywateli - sędzia Teresa Kurcyusz-Furmanik. Reszta kandydatów i przyszłych członków KRS miała poparcie kolegów po fachu.

Czytaj więcej: Zagrywka Kancelarii Sejmu. Juszczyszyn zobaczy tylko jedną listę poparcia do KRS

>>> Ustawa dyscyplinująca sędziów pojawiła się tuż po wydarzeniach wokół Juszczyszyna. Tak komentował ją poseł klubu PiS:

Zobacz wideo

Po tej serii zdarzeń wystąpił jeszcze jeden problem: czy Juszczyszyn w ogóle dostanie zgodę na wyjazd. Jak ustalił w piątek "Dziennik Gazeta Prawna", Maciej Nawacki, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie (gdzie był delegowany Juszczyszyn) nie wyraził zgody na zlecenie sędziemu służbowego wyjazdu do Warszawy.

Sprawę na Twitterze skomentował sam Nawacki, który napisał:

Dla jasności. Nie będę płacił z publicznych pieniędzy za łamanie prawa. W procesie cywilnym sąd jest uprawniony do żądania od stron zaliczki na pokrycie kosztów czynności. Nie sądzę by strony były skłonne płacić za wycieczki do Kancelarii Sejmu.

Już po informacji o odmowie sędziego Nawackiego, portal OKO.press przekazał:

Sędzia Juszczyszyn mimo to pojedzie do Warszawy i zażąda pokazania mu list poparcia dla kandydatów do KRS

Sędzia Nawacki - członek KRS, który sam siebie poparł

Sędzia Nawacki to nie tylko jeden z członków Krajowej Rady Sądownictwa, ale też jeden z niewielu sędziów, który choć trochę uchylił rąbka tajemnicy, kto udzielił mu poparcia, gdy kandydował do KRS. Otóż dr Nawacki był jednym z sygnatariuszy swojej kandydatury i jak tłumaczył na Twitterze, "byłoby co najmniej dziwne, gdyby nie podpisał własnej listy".

Co więcej, sędzia Nawacki jest autorem skargi, która powstrzymała ujawnienie list poparcia dla kandydatów do KRS. Postępowanie w sprawie ich ujawnienia wszczął prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Ponieważ trwa postępowanie UODO, Kancelaria Sejmu nie chce ujawniać list, zasłaniając się troską o dane osobowe.

Czytaj więcej: Sędzia Maciej Nawacki sam poparł swoją kandydaturę do KRS. "Byłoby dziwne, gdybym tego nie zrobił"

Więcej o: