Kierowca z Iranu, któremu pomogli Polacy, mógł zginąć w katastrofie samolotu w Teheranie

Fardin Kazemi, zawodowy kierowca, którego ciężarówka zepsuła się na początku grudnia pod Częstochową, odebrał nowy pojazd zakupiony dzięki zbiórce zorganizowanej przez Polaków. Jak się okazało, mężczyzna wracając z Iranu do Polski mógł zginąć w katastrofie samolotu ukraińskich linii lotniczych pod Teheranem.
Zobacz wideo

Irański kierowca Fardin Kazemi odebrał w środę kluczyki do ciężarówki, którą niebawem wróci do kraju. Zakupiono ją dzięki internetowej zbiórce, którą zorganizowali Polacy po tym, jak Kazemi utknął w Polsce na początku grudnia 2019 r. Na krajowej "jedynce" w Koziegłowach (Śląsk) zepsuła się jego ciężarówka International 9670 z 1988 r. Próba naprawienia silnika okazała się nieskuteczna - auto nie nadawało się już do jazdy.

Jak informuje Polsat News, przy okazji dzisiejszej małej uroczystości współorganizator zbiórki poinformował, że Fardin był niedawno w Iranie, skąd wrócił do naszego kraju. Jej organizatorzy mogli wybrać, czy poleci on do Polski lotem 7 czy 8 stycznia, kolejno z przesiadką w Wiedniu lub w Kijowie. - W tym drugim przypadku wsiadłby do ukraińskiego samolotu, który został zestrzelony nad Iranem - czytamy w serwisie. 

Irańczyk, którego ciężarówka zepsuła się w Polsce, mógł zginąć w katastrofie samolotu

Całą sytuację opisał współorganizator zbiórki Tomasz Doniec:

21 grudnia zadecydowaliśmy wszyscy, że kupujemy bilet lotniczy dla Fardina, żeby poleciał do domu, spędził czas z rodziną. (...) Zastanawialiśmy się, którego dnia Fardin ma wrócić do Polski, 7 czy 8 stycznia. Ja zadecydowałem, że 7, żeby leciał do Polski przez Wiedeń. Reszta grupy mówiła: słuchaj, może niech on wróci 8 stycznia. Poleciałby wtedy tym samolotem, który został zestrzelony, bo bilety były do Kijowa. Bóg nad nim czuwa cały czas.

52-latek przyleciał więc do Polski wcześniejszym lotem. Dzięki zbiórce zorganizowanej w internecie udało się zakupić pojazd i naczepę. Amerykański tir International 9670 z 1988 roku ma zostać odrestaurowany i oddany Fardinowi.

Fardin Kazemi pracuje jako zawodowy kierowca od 28 lat, a dzięki międzynarodowym trasom w Polsce był ponad 40 razy. Niestety 3 grudnia jego pojazd zepsuł się na drodze krajowej numer 1 pod Częstochową. Dwa dni później losem Irańczyka zainteresowali się inni zawodowi kierowcy, którzy zorganizowali zbiórkę "Help International - Polski Kontyngent Pomocy Irańskiemu Kierowcy".

Więcej o:
Komentarze (303)
Kierowca z Iranu, któremu pomogli Polacy, mógł zginąć w katastrofie samolotu w Teheranie
Zaloguj się
  • jerzy30

    Oceniono 3 razy -1

    "Mogł zginać" co za pier dolenie. Czy dzienikarze to takie dupki co zawsze szukaja taniej sensacji ???

  • sieradz2

    0

    Allach czuwał nad nim.

  • fflintstone

    Oceniono 4 razy 0

    widac gazeta nie wie co to internet
    unian.info/society/10822121-uia-publishes-full-passenger-list-for-flight-ps752-crashed-in-iran.html

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 3 razy 3

    Persowie to nie muzulmani zostali zmuszeni do islamu .
    Mam nadzieje ze teraz rezim upadnie dzieki Trumpowi

  • juriyy.c

    Oceniono 4 razy 2

    a mnie mogła upaść na głowę dachówka, gdy przechodziłem koło budynku. Co za debilna narracja

  • sraczezwersacze

    Oceniono 4 razy 4

    Serce rośnie. Pozdrawiamy Irańczyków :-)

  • onduma

    Oceniono 5 razy -3

    Ja tez moglbym zginąć gdybym lecial Tak jak moglbym zgina w nalocie izraelskich czy amerykanskich samolotow gdybym na przyklad pojechal do Syrii z pomoca tamtejszym chrzescijanom. Oni tez gona jako popierajacy legalny rzad Assad a w nalotach sil zachodnich czy izraelskich. Tylko kogo to obchodzi ?

  • ml2403

    Oceniono 2 razy 2

    Co to za filozofia. Jak się komuś coś udało to Bóg nad tym czuwał, a jak nie to taki był jego los. Ten Bóg to nawet nie spółka z ograniczona odpowiedzialnością ale bez żadnej odpowiedzialności. Nic dziwnego, ze bardzo odpowiada PiS-owi bo oni jak coś dobrze idzie to my, a jak klapa to wina Tuska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX