Tragedia w Świdnicy. Wydostał się z jadącej karetki i zginął pod kołami samochodu dostawczego

Tragiczna śmierć 53-latka w Komorowie koło Świdnicy. Mężczyzna wydostał się z jadącej karetki wprost pod koła samochodu dostawczego. Prokuratura ustala, czy mężczyzna wypadł, czy wyskoczył.

Do zdarzenia doszło 11 stycznia o godz. 21.40 na drodze krajowej nr 35. - Karetka szpitalna z Dzierżoniowa przewoziła mężczyznę do szpitala w Wałbrzychu. Pacjent miał potrzebować pomocy w związku z wcześniejszym pobiciem - mówi portalowi swidnica24.pl prokurator rejonowy w Świdnicy Marek Rusin. Jak dodaje, mężczyzna był prawdopodobnie przewożony w pozycji siedzącej.

Świdnica. Pacjent wydostał się z karetki. Potrącił go samochód

- W karetce był kierowca i pielęgniarka, oboje trzeźwi. Przedmiotem śledztwa będzie ustalenie, czy pacjent był przewożony właściwie i jak doszło do jego wydostania się z pojazdu - tłumaczy prokurator. 

>>> Świebodzin. Kierowcy utworzyli wzorowy korytarz życia na A2

Zobacz wideo

53-letni pacjent wypadł na drogę, następnie potrącił go samochód dostawczy, który jechał za karetką pogotowia. Mimo próby reanimacji nie udało go się uratować. W tym tygodniu przeprowadzona zostanie sekcja zwłok mężczyzny. 

Więcej o:
Komentarze (44)
Tragedia w Świdnicy. Wydostał się z jadącej karetki i zginął pod kołami samochodu dostawczego
Zaloguj się
  • soap2

    Oceniono 22 razy 18

    "W karetce był kierowca i pielęgniarka, oboje trzeźwi."
    Czy w Polsce od tego zaczyna się każde "procesowanie sprawy"??

  • koment22

    Oceniono 15 razy 11

    Wolał umrzeć od razu niż trafić do szpitala w Wałbrzychu.

  • doncorleone3

    Oceniono 21 razy 11

    A czy pacjent był trzeźwy to już oczywiście nie napiszą.
    A pobici rzadko są trzeźwi...

  • bosman64

    Oceniono 16 razy 8

    Wieźli go do szpitala... To wszystko wyjaśnia - nie chciał być pacjentem na NFZ wybrał ucieczkę w samobójstwo. Nie popieram ale rozumiem.

  • szklanka_herbaty

    Oceniono 5 razy 5

    "W karetce był kierowca i pielęgniarka, oboje trzeźwi." - Kierowca zajęty prowadzeniem samochodu, a biedna kobieta miała się szarpać z prawdopodobnie pijanym jegomościem? Jak sobie ubzdurał, że natychmiast musi wysiąść bo "idzie do domu" to nie miała pewnie szans go zatrzymać.

  • koral777

    Oceniono 5 razy 3

    Po co tyle zachodu o nic. Patol i tyle pewnie ubzdural sobie że musi porachunki dokonczyć w związku z pobiciem. Karetka to nie woz policyjny a on nie był zatrzymany. Nic nie piszą o jego trzeźwości?

  • wladca_piaskownicy

    Oceniono 5 razy 3

    A czy pacjent był trzeźwy, bo o tym się pismaku nie zająknąłes?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX