"Paweł był odważny. Mówił, że musimy przestać się bać". Pierwsza rocznica śmierci prezydenta Gdańska

- Nie możemy dać się zastraszyć terrorowi. Zło zwycięża wtedy, kiedy zaczynamy się bać. Dlatego musimy przestać się bać. Paweł był odważny, mówił, że musimy przestać się bać - mówiła Magdalena Adamowicz podczas uroczystości upamiętniających pierwszą rocznicę śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. W okolicy miejsca, w którym został dźgnięty nożem, została odsłonięta tablica pamiątkowa.

Tysiące gdańszczan wzięły udział w uroczystościach zorganizowanych z okazji rocznicy śmierci Pawła Adamowicza, który dokładnie rok temu został zaatakowany przez nożownika na scenie 27. finału WOŚP podczas "Światełka do nieba". Mieszkańcy wraz z bliskimi prezydenta przeszli Traktem Królewskim na Most Zielony. 

>> Tak mieszkańcy Gdańska żegnali Pawła Adamowicza:

Zobacz wideo

W Gdańsku odsłonięto tablicę upamiętniającą Pawła Adamowicza. "Nie możemy się bać" 

W uroczystościach brali udział m.in. żona Pawła Adamowicza, Magdalena Adamowicz, jego brat Piotr,  obecna prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, a także inni samorządowcy. Tłum przeszedł w milczącym pochodzie z Targu Węglowego do Bazyliki Mariackiej. Jak rok temu, tak i tym razem uczestnikom marszu towarzyszyła melodia piosenki "Sound of Silence". 

W okolicach Katowni, gdzie rok temu stała scena WOŚP, odbyło się uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej. Wyryto na niej ostatnie słowa wypowiedziane przez prezydenta Gdańska przed śmiercią: "Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności. Gdański jest najcudowniejszym miastem na świecie. Dziękuję wam!". Pod spodem dopisano: "W tym miejscu Paweł Adamowicz mówił te słowa 13 stycznia 2019 roku. Chwilę później, na naszych oczach, został brutalnie zamordowany. Pamiętamy! Gdańszczanie i Gdańszczanki".

Ta tablica upamiętnia pozbawioną sensu i wyjątkowo okrutną śmierć Pawła Adamowicza, mojego ukochanego męża, wspaniałego ojca naszych córek, prezydenta Gdańska: miasta wolności, solidarności i odwagi - mówiła Magdalena Adamowicz. - Nie możemy dać się zastraszyć terrorowi. Zło zwycięża wtedy, kiedy zaczynamy się bać. Dlatego musimy przestać się bać. Paweł był odważny, mówił, że musimy przestać się bać - podkreślała.

Obecna prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podkreśliła, że odsłonięta tablica nie ma być miejscem kultu. - To ma być miejsce ku przestrodze, by złe gesty i słowa nie zwyciężyły, bo mogą prowadzić do najtragiczniejszych rzeczy - zaznaczyła.

"Nie minutą ciszy, a minutą braw gdańszczanie uczcili pamięć Pawła Adamowicza" - relacjonował reporter TOK FM Roch Kowalski. Mieszkańcy wysłali też symboliczne "Światełko do nieba".

W Gdańsku otwarto także Aleję im. Pawła Adamowicza. Jak podaje "Wyborcza Trójmiasto", uroczystości wokół pierwszej rocznicy śmierci prezydenta Gdańska potrwają do 15 stycznia. Na wtorek na godzinę 18 z inicjatywy rodziny prezydenta i władz miasta w Bazylice Mariackiej odbędzie się msza św. Z kolei w środę odbędzie się konferencja „Przemoc i polityka” w Europejskim Centrum Solidarności.

Więcej o: