"Nie ponosi odpowiedzialności za zachowanie względem płodu". Sprawdzą decyzję śledczych z Miastka

"Matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem płodu" - uznała Prokuratura Rejonowa w Miastku i umorzyła sprawę śledztwa dotyczącego kobiety, która pijana urodziła córeczkę. Oskarżyła za to jej ojca, czyli dziadka dziecka. Teraz zwierzchnicy śledczych z Miastka jeszcze raz chcą przyjrzeć się sprawie.

Poród miał miejsce w kwietniu 2019 roku. Tuż po nim Prokuratura Rejonowa w Miastku wszczęła śledztwo w sprawie narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ustalono, że dziecko przyszło na świat w siódmym miesiącu ciąży z wadą serca i alkoholowym zespołem płodowym, a w trakcie porodu matka miała ponad promil alkoholu w organizmie. 

Prokurator prowadzący postępowanie nie oskarżył kobiety i sprawę umorzył. Uznał, że "płód nie jest dzieckiem i matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem płodu".

Po doniesieniach medialnych w tej sprawie, Prokuratura Regionalna w Gdańsku podjęła decyzję o przeanalizowaniu akt tego postępowania. Chce sprawdzić, czy śledztwo przeprowadzono prawidłowo.

Miastko. Dziadek oskarżony o znęcanie

"Dziennik Bałtycki" opisywał, że według mieszkańców Miastka kobieta piła "non stop". Alkohol spożywała także ze swoim ojcem. I to właśnie jej ojca prokuratura oskarża, m.in. o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad córką, a także swoją konkubiną - podał "Dziennik Bałtycki". 

Kobieta w rozmowie z dziennikarzami zaprzeczała, że rodziła córkę pijana.

>>> Zachorował, bo za dużo pił? To warto wiedzieć o marskości wątroby

Zobacz wideo

TU ZNAJDZIE SIĘ REKLAMA

Więcej o: