Atak stada dzików w Zawierciu. Goniły mieszkańca po ulicy. Musiał ratować się ucieczką

Mieszkaniec Zawiercia (województwo śląskie) musiał ratować się ucieczką przed goniącą go watahą dzików. Zdarzenie nagrał jeden z kierowców, który był świadkiem niecodziennej scenki. Władze miasta przyznają, że liczebność dzików w mieście jest za duża, a zwierzęta grasują po ulicach od wielu tygodni.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w poniedziałek 30 grudnia około godziny 13 na ulicy Brata Alberta w Zawierciu. Jak opisuje "Dziennik Zachodni",  w pewnym momencie w okolicy centrum ogrodniczego pojawiło się stado dzików. Zwierzęta zaczęły gonić przechodnia, który przechodził w pobliżu.

>>> Jak się zachować, gdy spotka się dzikie zwierzę?:

Zobacz wideo

Atak dzików w Zawierciu. Goniły przechodnia na ulicy

Na nagraniu zarejestrowanym przez jednego z kierowców widać, jak dziki zmuszają mężczyznę do przebiegnięcia na drugą stronę ulicy. Zwierzęta nie odpuszczały ataku i podążały za mężczyzna, a on musiał ratować się ucieczką, by nie dopuścić do ataku - widać to na filmie zamieszczonym na facebookowej stronie Spotted Zawiercie.

Po zdarzeniu na miejsce wezwano policję - patrol udał się na ulicę Brata Alberta, ale wówczas zwierząt już tam nie było. - Policjanci będą monitorować sytuację. Na szczęście nie mamy żadnej informacji o poszkodowanych osobach. Nikomu nie zrobiły krzywdy. Pamiętajmy jednak, że w przypadku zobaczenia stada dzików lepiej zachować ostrożność i nie zbliżać się do nich - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" Andrzej Świeboda, rzecznik policji w Zawierciu.

Jak podaje portal zawiercianskie.info, dziki grasują na ulicach Zawiercia od wielu tygodni i są coraz bardziej niebezpieczne. Oświadczenie w sprawie wydał urząd miasta. Jak poinformowano, starosta podjął decyzję o miejscowym odstrzale dzików. 

Pracownicy Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Zawierciu wielokrotnie informowali Starostwo Powiatowe w Zawierciu o tym, że wzrosła liczebność dzików na ternach miejskich i użyteczności publicznej. Mało tego, informacje w tej sprawie przekazywała Straż Miejska, a także sami mieszkańcy – nie tylko Zawiercia, ale także Poręby, Łaz i Rudnik. Sygnalizowano, że zwierzęta pojawiają się m.in. w okolicach budynków mieszkalnych. Efektem była decyzja Starosty Zawierciańskiego (wydana 3 grudnia 2019 roku) o odstrzale redukcyjnym dzików „w granicach administracyjnych miast: Łazy, Poręba, Zawiercie i obrębu Rudniki na obszarach wyłączonych z użytkowania wchodzących w skład obwodów łowieckich nr 74, 75, 83 i 84, w przypadkach szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę

- poinformowali urzędnicy.

"Stado dzików, uwiecznione w materiale wideo na facebookowej stronie Spotted Zawiercie znajduje się obecnie na ulicy Szczęśliwej w Zawierciu. Na miejscu jest Straż Miejska, Naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM w Zawierciu oraz Policja" - podkreślili. We wtorek po południu zwierzęta wciąż przebywały w tym miejscu.

Więcej o: